poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Portofino

" Jest długie lato w Portofino
i dużo gości z wszystkich stron,
i strumieniami płynie wino
tu w Portofino przez całą noc..."
Agnieszka Osiecka
Znowu Osiecka i znowu korale. Powtarzam się, ale nic na to nie poradzę:)
Do tego melodia "chodzi za mną" uparcie:
Szkliwa używane w ceramice to zwykle wodne zawiesiny różnych związków chemicznych. Tlenki i inne związki metali, podczas wypału, w wysokich temperaturach pokrywają glinę różnokolorową powłoką. Producenci fabrycznych szkliw prócz oznaczeń cyfrowych i literowych nadają im również nazwy.
Dziś przedstawiam Wam niebieskie portofino FE 5104. 
Do ceramiki dodałam muszle. Miało być samo niebieskie, ale do morza muszelki pasują, jak ten naszyjnik do Młodej:) 
Zresztą duża środkowa muszla przyjechała z nią z któregoś z odległych krajów i właśnie doczekała się swojego naszyjnika:)
A na zdjęciu poniżej prawdziwe Portofino, ach..
zdjęcie znalezione w sieci

19 komentarze:

  1. piekne robisz te korale a moze sie tam tak wspolnie wybierzemy ;) ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Kaprysiu - włóż korale i jedź do Portofino :-))
    Spełnij marzenia ;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Piękny niebieski odcień i korale śliczne:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Wyobraziłam sobie "Młodą" w tych koralach i masz jak w banku, ze jakiś przystojny włoch porwie ją do Portofino. Ogólnie i widok tych korali i wizja w nich Twojej pociechy zapiera dech.
    Moje poduchy nic wielkiego. Preparat do decu na tkaninie TO-DO (dokładnie nazywają to medium do tkanin), serwetki, poszewka bawełniania i "hajda na Wołłmątowicze". Dokładniej opiszę to w następnym poście. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Portofino już zawsze będzie "należeć" do pewnej znanej wielu Pary. Gdzieś wypatrzyłam, że w tym roku odwiedziły je Magda Umer, Krystyna Janda i Zuzanna Olbrychska... szukały TEGO właśnie ulotnego CZEGOś, co sprawia, że słuchając tej melodii wyobrażamy sobie, że jest to najpiękniejsza sceneria dla miłości...
    Jakże piękne są korale w odcieniu portofino!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Boże jakie proste to zestawienie, a zarazem okrywcze. Do tego cudownie marynistyczne. Już dawno nie widziałam czekoś tak fajnie skomponowanego.
    Czy deska pod, też wyrzucona przez morze? Ja podobną w tamtym roku przytaszczyłam z Helu.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Blogu niedzielny-oj,oj, bo się wybierzemy;), Ato - oj, bardzo bym chciała:), strefo filcu, Pieprzu, Dysiaku, Miro, Zdolność -Tworzenia - DZIĘKUJĘ:)
    Na lekcję decu na materiale się zgłoszę, a do Portofino, no tak , pojechałoby się, a jakże;).
    Zdolność-tworzenia - deskę "pod" z piwnicy radośnie przytargał mąż ze słowami: Na tym zrób zdjęcia, na tym! Zwozimy takie różne z każdego wyjazdu, a tu proszę jakie cudownie praktyczne zastosowanie:)Ta akurat była wyłowiona z Wdy:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Piękne to portofino, nie powiem. Z muszelkami się fajnie komponuje.
    Btw ja też ostatnio zakupiła trochę szkliw o dość bajecznych nazwach. Jeszcze nie wiem, jak się wypalają.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. muszla znaleziona o świcie na plaży w meksyku:) a naszyjnik piękny!!!:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Pięknie wyszło:)) Kolor nadmorskiego lata zaklęty w szkiełku... Piękny:)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. O! Dziś trafiam już na drugą taką "morską" pracę! Piękna, choć całkiem inna!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Portofino to najpiękniejszy odcień niebieskiego, jaki znam! Naszyjnik jest absolutnie piękny - letni, morski, świeży i bezpretensjonalny ;-)
    Za mną tez chodzi ta piosenka...
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Naszyjnik cudo! Zatkało mnie. Taki wakacyjny, morski, każdy element na swoim miejscu... Brawo Kaprysiu!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Rewelacyjny naszyjnik.
    Piosenka teraz już i za mną chodzi.
    Miło tu u Ciebie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Portofino przepiękne! I naszyjnik, i piosenka... :-) Aż nabrałam ochoty, żeby na własne oczy zobaczyć kiedyś Portofino - to trzecie, ze zdjęcia... :-) Pozdrawienia dla Marautak uroczej... :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Przesada z tym Portofino! Dlaczego nikt nie śpiewa "Jest długie lato w Skierniewicach" na przykład? I jaki kolor korali wtedy?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. Kaprysiu, przywołałaś moje wspomnienia.. w Portofino spędziłam zaledwie jeden dzień, ale zakochałam się w tym miejscu bezgranicznie i nie dziwię się Agnieszce Osieckiej.
    A Twoje korale cudne - bardzo lubię ten kolor, pomimo tego, iż nazwy nie znałam.
    Ściskam Cię mocno Kaprysiu!

    OdpowiedzUsuń na zawsze