sobota, 31 grudnia 2011

Uśmiech:)

W sylwestrowy wieczór wszystkim niezrażonym kapryśnikową ciszą i wciąż jeszcze tu zaglądającym życzę Dobrego Nowego Roku 2012 i bardzo dziękuję za świąteczne serdeczności pozostawione pod poprzednim postem i przesłane mailem.
Stary rok żegnam bez żalu, niech znika powoli tak jak kot z "Alicji w krainie czarów", który opanował sztuczkę powolnego znikania, zaczynając od końca ogona, a kończąc na uśmiechu, utrzymującym się jeszcze pewien czas potem, gdy reszta kota już znikła.
"Ach, często widywałam kota bez uśmiechu - pomyślała Alicja - ale uśmiech bez kota?! To najdziwniejsza rzecz, jaką widziałam w życiu!"
Czy naprawdę to takie dziwne? To raczej właściwy sposób na pożegnanie;) Tak myślę:)
Dziękuję za wszystkie zostawione w minionym roku komentarze, za Waszą obecność i poświęcony kapryśnikowi czas.
Na Nowy Rok zostawiam kocie uśmiechy i życzenia by był lepszy od poprzedniego:)
zdjęcie znalezione w sieci