niedziela, 15 marca 2015

Burano na niepogodę.

Siedem kilometrów i około 30 minut podróży tramwajem wodnym dzieli Burano od Wenecji.
To jedna z wysp Weneckiej Laguny od wieków słynąca z barwnie pomalowanych domów i koronki klockowej. Kolor elewacji każdego z domów właściciel musi uzgodnić z władzami wyspy, które pilnują, żeby barwy zbyt często się nie powtarzały. Kolory urzekają i zachwycają.
Chodziłyśmy uśmiechnięte małymi uliczkami pstrykając zdjęcie za zdjęciem.
Wenecja zachwyca i onieśmiela. Burano to wyspa z kolorowej układanki, radosna i niezwykle energetyczna. W sam raz by ją powspominać w deszczowy i zimny marcowy weekend:)
Mieszkańcy żyją głównie z połowu ryb i turystyki. Niezbędna w tradycyjnym rybołówstwie umiejętność ręcznego wyplatania sieci wpłynęła na rozwój koronkarstwa na wyspie. Dziś koronki, które oferują turystom liczne sklepy nie pochodzą z Burano. Oryginalne, których wykonanie zajmuje nawet kilkaset godzin, są niezwykle drogie i można je dostać tylko bezpośrednio od koronczarki, jeżeli się ją znajdzie.
Mnie udało się znaleźć jedynie w internecie zdjęcia koronczarek z Burano, a na jednej z uliczek rybaka, który naprawiał sieć i był tak miły, że pozwolił się sfotografować.
znalezione w sieci
znalezione w sieci
Na wyspie jadłyśmy też wspaniałe ryby usmażone tuż po przyniesieniu z łodzi.
Było pysznie, cudnie, ciepło i kolorowo.
Ach, Burano..




25 komentarzy:

  1. Zdjęcia przecuuuuudne! I jak być smutnym spacerując po takich uliczkach, usta same składają się do uśmiechu. Tyle tam kolorów i pozytywnej energii:) Jest co wspominać, zazdroszczę wrażeń:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzez te kolory Burano wydaje się bliższe sercu, bardziej "ludzkie", bo Wenecja jednak onieśmiela;)

      Usuń
  2. Miło się zrobiło, fajna energia na marcowy bury poranek, dziękuję !
    Córki cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie :) Część zdjęć jest córci:)

      Usuń
  3. ależ kolory!!! teraz to ja dopiero widzę jaka szarzyzna za oknem.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie pomyślałam, że miło będzie spojrzeć:)

      Usuń
  4. U nas szalona inwencja twórcza tych, co decydują o kolorach elewacji powoduje, że dostaję białej gorączki, a tam to wygląda po prostu radośnie i przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego pilnują:) W końcu to jedno ze źródeł dochodu wyspy. Burano mnie urzekło. Jedyną trwałą pamiątką, jaką przywiozłam z Wenecji, prócz zdjęć oczywiście, jest oryginalny mały obrazek przedstawiający właśnie Burano.

      Usuń
  5. Pięknie, kolorowo i radośnie jak ktoś przede mną napisał. Bardzo mi się tam podoba, niestety nie dotarłam nigdy ani do Burano ani Murano i bardzo żałuje, ale może kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkło z Murano nie zrobiło na mnie takiego wrażenia, jak kolorowe Burano, ale zobaczyć przy okazji warto na pewno:)

      Usuń
  6. ... kolorowa rzeczywistość, gdzie usta same składają się do uśmiechu ... ma się wrażenie, że w takim bajkowym anturażu czas zwolnił bieg, dowodem może być zatrzymany w kadrze rybak ...życie toczy się sielsko, bez pośpiechu ...marzenie :)

    przypomniało mi się, jak lata temu na mojej ulicy sąsiad pomalował elewecję na różowo i niebiesko ... wiesz, że zawsze uśmiechałam się przechodząc koło jego posesji ... coś jest na rzeczy z tymi kolorami :)... a sąsiad pewnie był z Burano:D
    ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie zawsze te kolorowe elewacje pasują do otoczenia, ale jak pasują to super:)

      Usuń
  7. Kaprysiu, Mieczysław Białas wygrzewa mi się, jak mawiała moja Bab, na podołku i śmieję się do obrazków z Burano. Ślicznie tam i swojsko zarazem. I od ryb zgłodniałam, więc będę musiała uprzejmie przeprosić Miecia i zejść do kuchni.

    Miłej niedzieli! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, cokolwiek niezrozumiale napisałam, więc jeszcze raz: Mieczysław się wygrzewa (i mnie wygrzewa), a ja się śmieję do obrazków. Nno! ;)

      Usuń
    2. Zrozumiałam, zrozumiałam;))) Serdeczności:)

      Usuń
  8. Piękne także, że wywołały pogodę. Super odbicie w wodzie. Koronki obłędne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,że dopiero od poniedziałku;) Ale dobre i to:)

      Usuń
  9. Niesamowite, że jest takie kolorowe miejsce:) Patrzę i patrzę i napatrzeć się nie mogę na te kamieniczki. To musiała być wspaniały wyjazd:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety Burano nie zwiedzałam, tylko Murano, może kiedyś.
    Wspaniałe widoki !
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś będziesz wybierz się koniecznie:)

      Usuń