sobota, 16 maja 2009

Pracowita sobota

Miało być leniwie i wypoczynkowo,a cały czas pracuję i to biegiem, tyle sobie na ten wypoczynek zaplanowałam;))) No ale, woreczek zapachowy z wyhaftowaną lawendą gotowy, dwa następne uszyte i czekają na pomysł co dalej. Udało mi się kupić wodne bejce w butelkach do dalszych prac decoupażowychi i kalkę do odwzorowywania haftów. Prawie zapomniałam jak się haftuje, pomału sobie przypominam i sprawia mi to frajdę. Taca z prymulkami zyskała dwie warstwy cracle i schnie, w kuchni "dochodzą" faszerki z młodej kapustki, w lodówce czeka do jutra chłodniczek z botwinki, a w wieczornej perspektywie miłe spotkanie z Ewą i Ryśkiem i nocny wypad do muzeów. No, można powiedzieć aktywny wypoczynek:))))






4 komentarze: