Deklinacja wiosenna,
czyli odmiana wiosny przez przypadki
karkołomnie zrymowana na potrzeby Aluchy.
Kto? Co? Wiosna.
Mówią, że radosna.
Kogo? Czego? Wiosny.
Okres to żałosny.
Komu? Czemu? Wiośnie.
Zielsko znów urośnie.
Kogo? Co? Wiosnę.
Ja już nie urosnę
.
Z kim? Z czym? Z wiosną.
Piję syrop z sosną.
O kim? O czym? O wiośnie.
Pyli znów nieznośnie.
O! Wiosna.
Przyszła bezlitosna.
Jak widać powyżej kaprysie za wiosną nie przepadają.
Z wzajemnością. Ale zadanie w ramach Akcji Wiosenna Opowieść uważam za wykonane;)
Z wzajemnością. Ale zadanie w ramach Akcji Wiosenna Opowieść uważam za wykonane;)
Innych, w tym również wielbicieli wiosny, którzy są w znacznej większości jak sądzę, zapraszam do udziału w aluchowej zabawie. Forma, literacka i nie tylko, treść i obszerność dowolne:)
Oj, Alu, ale sobie narobiłaś zajęcia na wiosnę...:)

