niedziela, 13 marca 2011

Znikające jajka.

Dokucza mi ostatnio brak czasu. Z zapałem też nie najlepiej;)
Zaniedbałam kapryśnik i całe blogowisko. Rzadkie wolne chwile umilam sobie zdobieniem pisanek. Zrobiłam im nawet zbiorowe zdjęcie, które przez pomyłkę samo się opublikowało;)
Zaraz wyrzuciłam omyłkowego posta, ale i tak zdjęcie pokazuje się we wszystkich zaprzyjaźnionych blogach, co zapewne wkurza zagladających. 
Niby jest, a nie ma, zaraz więc będzie i przepraszam za zamieszanie:)

 

Chciałam też podziękować Dysiaczkowi za przemiłe piątkowe spotkanie:) To zupełnie niesamowite ile wspaniałych, sympatycznych i życzliwych osób poznałam pisząc bloga.
Miło było się poznać i pogadać:)
Marzy mi się takie spotkanie w większym zaprzyjaźnionym blogowym gronie, może jak zrobi się cieplej i czas trochę zwolni.... 
A tu jutro znowu poniedziałek i praca, itd, oj...
Kaprysie nie lubią poniedziałków, ostatnio coraz bardziej i bardziej. Lubią robić pisanki, albo naszyjniki z różowym górskim kryształem, albo różowe dredy w prezencie dla koleżanki.
Lubią robić to co lubią, a nie lubią robić tego czego nie lubią. 
Muszę się jednak nad tym głębiej zastanowić;) , a wszystkim zagladającym życzę miłego tygodnia.
Mimo wszystko:)


21 komentarzy:

  1. Piękne rzeczy tworzysz. Może by tak z tego pracę uczynić? Wiosny w sercu i za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jajecznik!Kaprysiu, w ramach zmiany zajęcia mozesz zasiąść na targu z koszem jaj!
    Aczkolwiek ja bym się nie umiała z nimi rozstać na Twoim miejscu;-)Tropiłam te jaja od soboty i nie mogłam małym rozumkiem ogarnąć, dlaczego są i ich nie ma! Pozdrawiam cały kosz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadałam do Ciebie przez cały weekend skuszona miniaturką z jajkami i klęłam za każdym razem na swojego Bloggera w nim upatrując przyczyny. Bo czegóż to on mi ostatnio nie wyprawia!!!! Ale dziś już jajka są, mogę kuknąć z bliska a przy okazji i biżutki przecudne obaczyć. Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaprysie nie lubią poniedziałków, ostatnio coraz bardziej i bardziej. Lubią robić pisanki, albo naszyjniki
    Nie tylko Kaprysie - Aty też ;-D

    Jaja zrobiłaś REWELACYJNE!! Czekałam cierpliwie, aż będę mogła obejrzeć je bez problemów ;-)

    Naszyjniki powalają! Oba! Dobrze, że nie muszę wybierać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudna kolekcja jajec!!!! Jakie kolorowe i wesołe:)
    A naszyjniki... cudne, tym razem za serce ujął mnie z kryształów.
    A poniedziałek niedługo się skończy:))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Te cuda usprawiedliwiają każdy Twój kaprys :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Och , och nie tylko Kaprysie nie lubią poniedziałków ale Kaprysy także ;-)
    Kochana przpiękne jajeczka poczyniłaś !!!
    A biżutki z fioletem cudne !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Kaprysiu jeszcze raz dziękuje za spotkanie. Cudne i precyzyjne decu. Naszyjnik z kryształami powalający i w oryginale i na zdjęciach, co do dredów jestem ich miłośniczką w każdej kolorystyce. Zabłysnęłam w sobotę, ale w tej sprawie e-mail. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Inkwizycje też nie lubią poniedziałków... wtorków, śród i czwartków takoż... a piątki jawią się jako wrota do raju ;-) A weekendy stanowczo za krótkie...
    Ja też usiłowałam dobrać się, wbrew rozsądkowi, do Twoich kapryśnych jajeczek ;-) Ależ ty jesteś pracowita!
    Z tego wszystkiego swoim wydmuszkom zrobiłam sesję w słońcu, ale żal było siedzieć przed kompem żeby je pokazać... a teraz to konkurencja je przyćmiła... no trudno ;-)
    Czytam, kochana Kaprysiu, taką książkę, co to ludzie w niej robią to, co lubią, w zgodzie ze sobą i z naturą (1000 dni w Toskanii). I czuję, że coraz mniej chcę/mogę jeszcze wytrzymać w kieracie jako pracownik podległy... Wiosna działa na mnie buntowniczo... i mocno nakręca;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie te jajka są śliczne! gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiu piękne te jajeczka! Podziwiam Cię zawsze za cierpliwość i precyzje! O dredach i innych naszyjnikach już nie wspominam bo wiadomo że przecudnej są urody. Nie daj się smętkom przedwiosennym, prawdziwa wiosna już za progiem, a z nią wszystko co lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No wreszcie objawienie jaj nastąpiło! :-) Prześliczne :-)) Takie wiosenne :-) Kaprysiu, uśmiechnij się - jutro będzie lepiej! :-))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana śliczniutkie wszystko...pięknie tworzysz:)
    Dziękuję za odwiedzinki na blogu i miłe słowa to taki balsam dla mej duszy:)Serdecznie i ciepło pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tez szukalam tych jajek, zastanawiajac sie kto mi robi psikusa moj internet czy blogger czy... ???
    A to autorka bloga :) Mnie sie tez zdarzylo kilka razy zamiast zapisz kliknac publikuj i poszlo...

    SLiczne jajka!!! Piekne naszyjnik i korale, tez bym sie najchetniej zajela ttym co lubie, ale nie ma tak lekko w zyciu. Szkoda... jednak i ja Tobie zycze, zebys jak najwiecej czasu mogla poswiecic swojej pasji :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie było, nie było, a jednak jest! Jaja cudowne, marzę żeby mieć czas i też pomalować.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bosheeeeee ile jaja (szok) i to w jakim wykonaniu – klasa!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne jaja:))) Prześlicznie je ozdobiłaś. Rudy dred wymiata:)

    OdpowiedzUsuń
  18. naszyjniki naprawde wychodza ci super a jakow to tyle narobilas ze dla wszytkich zagladajach wystarczy :) :) wesolych pogodnych i spokojnych swiat :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękny ten rudy naszyjnik z filcu....cudo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Słucham Agathy/Agaty Rozumek/,kolejna młoda zdolna:)
    oglądam wesołe pisanki,śliczną biżuterię ach
    i nie muszę od niedawna iść w poniedziałek do pracy:))
    Alusia

    OdpowiedzUsuń