czwartek, 28 lipca 2011

Pożegnanie

Od września zeszłego roku nie byliśmy na działce.
Trawa wybujała na półtora metra konkuruje z pięknie kwitnącą rudbekią. W tej dżungli zielska i chwastów rozgościły się świerszcze, stadko ropuch i kilka krecich rodzin.
Robiąc porządki zostawiliśmy w ogródku część tej zielonej plątaniny.
Trochę dla ropuch, trochę z braku sił, a trochę dla kota.
Mrautak z pewnością nie pamięta rodzinnych stron.
W kocim życiu okres od niecałych trzech miesięcy do ponad roku to szmat czasu. Zafascynowana i pełna obaw na nowo odkrywa działkową przestrzeń, zapachy i odgłosy wsi.
Nasze psy, najpierw Misio, a potem Władek, kochały tu przyjeżdżać. Jak my. Przez lata dawny rodzinny dom mamy mojego męża stał się też moim drugim domem.
Tu pod najczulszą babciną i prababciną opiekę przywoziłam Młodą, tu również zawsze spędzaliśmy część wakacji, a teściowie, już na emeryturze, ciepłą część roku.

W dolinie, dwa kilometry od domu jest duża wieś, prawie miasteczko, ze starym kościołem i małym cmentarzem.
To miejsce, w którym w upalne lipcowe dni powietrze pachnie dojrzewającym na pobliskich polach zbożem, wieczorem aż drży od koncertu tysięcy grających świerszczy, a rano otula mgła, obok bliskich i przyjaciół, wybrała sobie moja teściowa i tam, z ciężkim sercem, ją pożegnaliśmy. 
Smutny w tym roku jest mój lipiec i pusty działkowy dom mimo częstej naszej obecności..

16 komentarzy:

  1. Nostalgicznie... Tak w życiu bywa... U mnie też koncert świerszczy... Tuż po deszczu... Mimo lipcowych smutków wyłapuję z niego pozytywne wibracje... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaprysiu, piękny ten gąszcz... niech zostanie. Kłębi się w nim życie ;-)
    Smutne są Twoje myśli i wiem, że Ci ciężko... i nie wiem, co powiedzieć, żeby Cię pocieszyć. Może, że czas łagodzi ból i tęsknotę?
    Zawsze pozostanie w Waszych sercach...
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jakoś czułam... od początku maila...
    Wielu sił i niech jak najszybciej znów zaświeci słońce.
    Ściskam Cię, Kaprysiu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nostalgicznie i smutno. To prawda - ja też myślałam, że milczysz nieprzypadkowo.

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytając Twój wpis, na chwilę przeniosłam się w tamto miejsce... Tylko pozazdrościć, mam nadzieję, że kiedyś też takie będę miała. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli jest ktoś kto tęskni, pamięta i wspomina to znaczy, że życie było coś warte bo "ta" droga, dla wszystkich taka sama. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, mój rok też nie najfajniej się zaczął. Trzymaj się! Kiedyś i u Ciebie zaświeci słońce, ale tęsknota pozostanie na zawsze...
    Aga robie-bo-lubie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem co napisać? Banały choć z serca, są i tak bez znaczenia. Zdjęcia przemawiają Twoimi uczuciami.

    OdpowiedzUsuń
  9. piekna przestrzen, niestyty taka jest czesc naszego zycia, witamy nowo nadzodzonych i zegnamy kiedy przyjdzie na to czas i pora i wtedy chyba dobrze mic kogos kto nas pozegna czas goi smutki i rany,wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężko jest odchodzić i żegnać wszystko, co się kocha. Tak samo ciężko jest zostać i opłakiwać tych, którzy odeszli. Smutek i pamięć to jest to co po nas zostaje. A nie zostaje pustka, gdy po nas płaczą. Całuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana... takich sytuacji nie da się komentować... jedyne co, to mogę napisać, żebyś się trzymała, bo już sierpień...

    Przytulam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kaprysiu droga, od tygodni właściwie nie bywam w wirtualnym świecie, od trzech dni korzystając z krótkich chwil, zaczynam znów zaglądać do osób, z którymi, choć w wirtualny, ale mimo wszystko pozytywny sposób zżyłam się. Trudne i smutne są rozstania, ale jak napisał blogniedzielny - "wtedy chyba dobrze mieć kogoś, kto nas pozegna", jestem przekonana, ze na pewno. Wiem ,to też z własnego doświadczenia, bowiem przez ostatnich 6 lat pożegnałam wielu bardzo bliskich mi osób.. bliskich z wyboru.
    Kaprysiu, przytulam Cię mocno. xxx

    OdpowiedzUsuń
  13. Pielęgnuj w sercu te wszystkie pięknie i ciepłe wspomnienia. Ściskam Cię najmocniej jak potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  14. nasze zycie sklada sie z powitan i pozegnan, tych ostatnich ja takze nie lubie... brrr ale sa czescia naszego zycia. Pieknie napisalas o domu babcinym i wzruszajaco... zdjecia sliczne, miejsce musi byc bardzo ciekawe!

    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję za ciepłe słowa i Wasza obecność.

    OdpowiedzUsuń