niedziela, 1 marca 2015

Leś - pieś.

Leś ma się dobrze.
Wiedzie szczęśliwy, ustatkowany psi żywot, rzec można, luksusowy.
Życie lesiowego stada podporządkowane jest kilku prostym zasadom:
psu, o psie, dla psa, z psem.
Jedyne troski, przyjmowane zresztą z urażoną godnością i bezgranicznym wyrazem potępienia i dezaprobaty na pysku, dotyczą godzin spędzanych w osamotnieniu. Stado czasami wychodzi z domu bez Lesia. Do pracy na przykład, albo sklepu. Skandal.
Na szczęście Leś szybko wybacza. Poza tym stado się stara, co Leś docenia. Łaskawie.
 Leś nadmorski
 Leś kajakowy
abstrakcyjny portret z psyjacielem
 z tymże w łóżku, cokolwiek miałoby to znaczyć;)
z dużym bratem przyrodnim w knajpie Piotra Najsztuba "Przegryź"
Jest więc rzeczą oczywistą i zrozumiałą, że stado jeździ tylko tam , gdzie właściciele proponują pobyt z psami, jeżeli odwiedza restauracje, to najchętniej te, gdzie psy są mile widziane, a czas wolny spędza na psich spacerach.
Słowem dwa lata szaleństwa, psiejstwa i lesiejstwa. Ot, co:))) 

*02 marca 2015 r. 
Dodatek specjalny do posta, czyli lista warszawskich psiestauracji:

Przegryź, ul. Mokotowska 52
słynie z domowego rosołu Piotra Najsztuba, psie menu: mała porcja mielonego mięska z rosołu z warzywami 250g - 7 zł, średnia 500g - 10 zł, duża 1kg - 13 zł

Biały Domek, ul. św. Andrzeja Boboli 11
dla czworonogów wędzone ucho lub mielone mięsko, ceny od 5 do 10 zł

Czyli Chili, ul. Oboźna 9
dla każdego szczekającego gościa kocyk gratis, w menu mięsko z warzywami od 10 do 20 zł za porcję plus specjalne psie ciasteczka z Psiekarni od 3 do 10 zł

Kafka, ul.Oboźna 3 i Grawitacja, ul.Browarna 6
dla każdego czworonoga woda i pałeczki ze skóry gratis. W menu karma sucha lub mokra w saszetkach

Życzliwe przyjęcie, głaski i miseczkę z wodą proponują również:

Biosfera, Al. Niepodległości 80
Pub Lolek, Pole Mokotowskie
Kawiarnia Relaks, ul. Puławska 48
Kępa Cafe, ul.Finlandzka 12
Misianka, Park Skaryszewski
La Strada, ul.Kłopotowskiego 23/25

I czekamy na więcej, bo miejsca urocze, ludzie zapsieni, a ceny do zniesienia:)
A kto wie, może, jak mnie z pracy wyrzucą, sama założę jakąś miłą Psiawiarenkę, albo może Lesiarenkę? ;) Kto wie...

 

27 komentarzy:

  1. Cieszę się, że pies podróżniczy. Miłek też takowy, choć pierwsze 50 km jest obrażony i przebywa w budzie osobistej. To i tak lepsze niż gramolenie się na kolana pana- kierowcy.
    Na szczęście coraz więcej hoteli przyjmuje z 4 nogami. Nasz woli jechać niż zostawać u rodziców, którzy nie koniecznie koty lubią.
    Widzę, że już kajakował, nasz mimo, że ma 3 lata to jeszcze nie był na żaglach. Trza by spróbował.
    Pozdrówki i pogłaskanki.
    Cieszę się, że Was widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Miłek dzielny. Z Mrautusią bywało okropnie w samochodzie. Żagle Lesio zaliczył, ale miny nie miał najszczęśliwszej, więc nie umieszczałam;)

      Usuń
  2. cóż nasze koty całkiem niepodróżne:(( Głaski dla Lesia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka kocia natura. Lesio za to nie mruczy:)

      Usuń
  3. Cudowny, szcześliwy psiak :-) Jak dobrze, ze do Ciebie trafił :-) Czy aby docenia? :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypiękniał i wyszlachetniał u Was ten Leś, owczarek niskopienny. :) No i nad morzem już był! Może nawet gdzieś w mojej okolicy. ;)

    Pozdrowienia, Kaprysiu, i pogłaski siarczyste! :)

    PS. Abstrakcyjny portret z psyjacielem - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja taka blogowo bystra, że nawet nie pamiętałam żeś Ty nadmorska:( Tu byliśmy:http://www.dworekosiecki.pl/
      Zapraszają na wczasy z psem, a my połączyliśmy je z Wielkanocą:)
      Odgłaski dla Lesi:)

      Usuń
  5. Wiedzę, że z Lesia prawdziwy podróżnik:) Takie życie jest w dechę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leś pojedzie wszędzie. Byle ze stadem:)

      Usuń
  6. Jak tu nie kochać Lesia? Przypomina mi nieco mojego futrzaka kochanego. Miny Lesio robi nieziemskie, jest fotogeniczny i proszę o więcej :)
    Głaski dla Lesia i pozdrowienia dla stadka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lesiu jakby wyprzystojniał :))) szczęście w oczach i uszach ;) ma!
    Takich knajp chyba nie za wiele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, jest sporo, przynajmniej w Warszawie. Zrobię dopisek do posta dla zainteresowanych:)
      Lesio sie rumieni. Pod futerkiem:)

      Usuń
  8. O, Kaprysiu! Właśnie odkryłam, że jesteś! Strasznie się cieszę i ściskam serdecznie!
    Wiersz powrotny super, a Lesio pies na schwał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ninko:) Jak miło,że mnie jeszcze pamiętasz:)

      Usuń
    2. Pewnie, że pamiętam! Co i raz tu zaglądałam z nadzieją na nowy post i wzdychałam sobie smutno, że znowu nic...

      Usuń
    3. No, bo ja taka małopostowa jestem. Życia mi na wszystko nie starcza,) Ale coś skrobnę za jakiś czas, obiecuję:)

      Usuń
  9. Dołączam jeszcze kocią knajpę, jest to Dworek Gościnny w Szczawnicy, to najbardziej wypasioną w Parku Zdrojowym Górnym. Od razu podają wodę dla psa (bo nie zauważyli, że kot przyszedł na smyczy). Muszę powiedzieć, że Miłek się nie zachował. Gdy na moment odwróciliśmy głowy, to z krzesła znalazł się od razu na stole. Musieliśmy go sprowadzić do parteru.
    My z kotem sporo jeździmy i jeszcze się nie spotkaliśmy, żeby na do ogródka ktoś z naszym łobuzem nie wpuścił.
    Pozdrówki i pogłaskanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe:) W psich też koty są mile widziane, tylko trzeba uważać, żeby awantur międzygatunkowych nie było;)

      Usuń
  10. Witaj z powrotem, a właściwie witajcie :))). Fajnie patrzeć na uśmiechniętą psią mordę, świetnie też że coraz więcej jest miejsc, gdzie pieski wita się gościnnie a nie zostawia za progiem. My też wyjeżdżaliśmy tam gdzie mogliśmy całym stadem. Ucałowanki i pogłaskanki :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Lesiu to ma klawe życie dzięki Tobie :)
    Serdeczności przesyłam i mizianki dla Lesia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak cysorz:) Serdeczności również:)

      Usuń
  12. Abstrakcyjny portret przeuroczy :)
    Spanie w łóżku- u mnie też tak jest, czasem musimy walczyć o skrawek materaca i nie zawsze człowiek wygrywa.
    Knajpki przyjazne zwierzętom wiele mówią o właścicielach lokali- trzeba ich reklamować !
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lesio się uprzejmie usuwa, aczkolwiek niechętnie:)
      Witaj w kapryśniku:)

      Usuń
    2. Witam z przyjemnością :)

      Usuń