wtorek, 1 stycznia 2013

Remanent i noworoczne życzenia.

Nie zdążyłam z życzeniami w starym roku, nie zdążyłam też z drugim grudniowym wpisem, z niczym nie mogę zdążyć;) 
Życzę, więc w Pierwszym Roku po końcu świata, sobie i wszystkim, mimo wszystko, żeby zdążać, i żeby już od stycznia Nowy Rok był godny swojej trzynastki, czyli szczęśliwy, bo dla mnie trzynastki są szczęśliwe i chociaż podobno zawsze może być gorzej, to żeby nie było.
Skromne życzenia, bo kryzysowe, chociaż w sklepach nie było widać, aż dziw. Pierwszy dzień pierwszego trzynastego roku skłania do podsumowań.
Koniec świata oczywiście był, bo jak czegoś nie zauważamy, to nie znaczy, że tego nie ma. A tu styczeń i po zimie. Mogłoby tak zostać. Wreszcie zaczęło wyglądać słońce i nareszcie zaczęło przybywać dnia. Blogowe zaległości rosną i rosną, i tak już chyba zostanie z powodu, jak wyżej, a na dobry początek zaplanowałam remanent grudnia. 
Po pierwsze kot. Od połowy miesiąca mieszka z nami gościnnie Ninja. 
Czarna i przemiła. Pożegnamy się w połowie stycznia jak jej właściciele wrócą z dalekiej Kanady. Trudno będzie się rozstać, bo się zaprzyjaźniłyśmy i trudno również robi się zdjęcia czarnemu kotu, ale coś tam widać.
Z kotem raźniej i wróciła wena. Bardzo pożądana, bo prezentowa. I znowu koty, w tym jeden zezowaty. Dla najmłodszych prezentobiorców. Kaprysie nie są mistrzami szycia, ale ku mojej radości koty spotkały się z przytulnym przyjęciem:)
Przodami
i tyłami.
Również prezentowy był koronkowy kołnierzyk, który przysłała mi Edina z Leśnego zakątka, ale zdjęcia diabli wzięli i nie mam go jak pokazać, ku własnej irytacji. Nowe zdjęcie zrobię i pokażę na blogu, jak tylko pożyczę kołnierzyk od obdarowanej prezentobiorczyni. Przepraszam Edinko i jeszcze raz dziękuję, bo jest prześliczny:)
Prezentowe były również broszki i mydelniczki, które powędrowały do kolejnych prezentobiorców.
Pod choinką były i książki oczywiście, i korale różne, i inne drobiazgi. Jakoś tam stary Mikołaj się uwinął, a święta minęły w miłym rodzinnym gronie.
W grudniu było i wesele zaprzyjaźnionej przemiłej Młodej Pary, i spotkań parę uroczystych i działo się, działo, że ho,ho, więc to i nic dziwnego, że ze zdążaniem miałam problemy;)
Tradycyjnie Nowy Rok ruszył w skocznych rytmach wiedeńskich galopów, walców i marszy, czas w nim raczej nie zwolni, cudów nie ma, lecz niech więc przynajmniej będzie tak udany i pogodny jak jego pierwszy dzień:)
Za wszystkie przesłane życzenia bardzo dziękuję, a ja wszystkim kapryśnikowym gościom życzę:

Szczęśliwego Nowego Roku 2013!!!

21 komentarzy:

  1. Prezenty wszystkie cudne, a najcudniejszy ten na czterech łapach, szkoda że tylko na chwilkę. Ale i chwilka dobra, skoro wena wróciła ...
    Wszystkiego dobrego, Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaprysiu Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku :)
    Ściskam Ilona

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przejmuj się, Kaprysiu, po prostu czas przyśpieszył i nikt teraz nie jest w stanie zdążyć (a jak jest, to jest baaardzo podejrzane... pakt jakiś z czartem czy co)
    Kota cudna, nic dziwnego, że pomogła na brak weny i poprawiła samopoczucie. Życzę Ci pięknych chwil w nowym 2013, żeby ten szał twórczy był stanem stałym i żeby trzynastka okazała się szczęśliwa ;-) (utrzymuję od dawna, że dla mnie jest, więc oczekuję spektakularnego powodzenia w tym roku ;-)))
    Ściskam Cię czule

    OdpowiedzUsuń
  4. Szęśliwego, wspaniałego NOWEGO ROKU :)))
    Piękne broszki i mydelniczki... no i czarny kot:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego dobrego na cały rok. Niech trzynastka będzie szczęśliwa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomyślności, Kaprysiu! A kot podobny do mojego Bonifacego...

    OdpowiedzUsuń
  7. Kaprysiu, a juz myslalam, ze to Twoj kot (!), az sie w koncu doczytalam.
    Dobrego roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kaprysiu, życzę Ci najbanalniej dużo szczęścia w całym nowym roku... Trudno wymyślić lepsze życzenia: szczęście przydaje się zawsze :-) I jeszcze dużo radości! :-) Dziękuję także za Twoje piękne życzenia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspomniane wesele, to najjaśniejszy promyk w tym starym roku. W nowym przydałoby się zrobić remanent i porządki. Życzę Ci Kaprysiu dobrego, spokojnego Nowego Roku, w którym będziesz mieć dużo czasu na swoje robótki, wypalanki i co tam sobie wymyślisz ciekawego do dłubania. Z pożytkiem dla innych, których obdarzasz podarunkami. I jakiegoś zwierzątka do kochania, bo widać bardzo Ci brakuje ciepłego własnego futerka do głaskania i przytulania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziękuję Ci za życzenia.
    Tobie życzę bogatego roku w rękodzielnicze doznania, wypełnionego jednak spokojem i miłością bliźnich w tym tych maluczkich.
    Ciesze się, że mieszka z Wami coś czworonożnego, choćby chwilowo.
    Twoje mydelniczki już dawno podbiły moje serce. Chyba sama się za nie wezmę, jako rozdawajkę, bo niestety w mojej łazience (mikroskopijnej) nie mają szans.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknego, spokojnego i szczęśliwego Nowego Roku życzę, pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego naj, naj - banalnie, ale z serducha - no nie umiem zyczeń składać, nie umiem :>
    Ninja mocno podobna do naszego Bazylego ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pogody ducha, nieustającej weny :)...

    OdpowiedzUsuń
  14. Najserdeczniejsze życzenia wszystkiego co najlepsze oraz spełnienia marzeń w Nowym Roku :)
    Jestem zakochana po uszy w Twojej ceramice :)
    Pozdrawiamy ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Czarne koty najlepiej prezentują się na zielonej trawce, ale taka sesja zdjęciowa mogłaby być ryzykowna (no i zieleń niekoniecznie w świeżym wydaniu). Ninja w tajemniczy sposob jest podobna do wielu pobratymców, do naszej Kropki też.
    Pozdrowienia dla Was wszystkich i od nas wszystkich

    Siostra B.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kaprysiu, wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!!!
    Kociak przesłodki, widocznie Ty musisz mieć kota, (swojego czy pożyczonego:) i dobrze że wróciła wena:) Twoje kotowe wytworki radują oko.
    Cieszę się że kołnierzyk trafił w godne ręce.
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciesze sie, ze wszystko u Ciebie w porzadku. Kotek fajny, a ze czarnemu zwierzeciu trudno robic zdjecia, wiem bo moj Tytusik przeciez takze czarny i malo kiedy udaje mi sie go dobrze sfotografowac!

    Wszystkiego dobrego zycze w tym Nowym Roku, duzo zdrowia, ale i szczescia bo i ono czesto sie przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mi pasuje Twój dobry humor:) I cieszę się, że choć przez jakiś czas możesz się przytulić do cudnego kociego milucha. Piękne te wszystkie prezenty. Twoje mydelniczki to po prostu marzenie:) Kaprysiu, życzę Ci z całego serca żeby ten rok był dobry pod każdym względem. I żeby Ci się spełniały marzenia:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudny remanencik!
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Znalazłem fajnego bloga o miśkach szytych ze starych ubrań :D
    http://szmacianemisie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale cudne te broszki i mydelniczki,Kaprysiu podpowiedz mi co należy zrobić,
    żeby móc się wpisać na długą listę obdarowywanych,wzdycham z zachwytem do takiej ślicznej mydelniczki Alucha/A/

    OdpowiedzUsuń