piątek, 10 maja 2013

O Lesiu i lesie rymowanka w stu słowach:)

  

O Lesiu i lesie rymowanka w stu słowach.

 

Czy słońce przygrzewa,
czy deszcz w rynnach gra
my z Lesiem po lesie
chodzimy co dnia.

I z Lesiem po lesie
brykając słuchamy
jak ptaszki ćwierkają
wiatr gada z drzewami.

Żywica zapachnie,
lub dzięcioł zastuka.
Jak miło jest w lesie
gdy w Lesiu mam druha.

A z lasu do domu
z językiem na wierzchu, 
wracamy by znowu 
wyjść zaraz po zmierzchu.

Bo Lesio do lasu 
co rusz chodzić chce
Kto ma swego Lesia,
jak jest, dobrze wie.

Pod drzwiami znów Lesia
rozmachał się chwost,
więc zaraz w stu słowach
zamykam mój post.


 

35 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak ładnie, Kaprysiu! :)

      Pogłaski dla Lesia.
      A teraz idę poczytać wcześniejsze zapiski, bo jakoś mnie ominęly. A już przecież niemal legendą obrosły. ;)

      Usuń
    2. A pierwsza:) A tą legendą to jestem przerażona;)Pod poprzednim postem napisałam Amber, po co takie obostrzenia:)
      Uściski i dziękuję za miłe słowo:)

      Usuń
    3. Ależ ja doskonale rozumiem Ciebie, i obostrzenia, i rypanie w karku, i pochwałę zwięzłości, i sprawy leżące odłogiem... Ech!

      PS. A Lesio tak cudnie wygląda, taki radosny! I jeszcze raz przeczytałam wierszyk - naprawdę fajowy! :) To wręcz hymn, a nie rymowanka. :)

      :*

      Usuń
  2. Nie chce mi sie liczyc, a na tych Ankowych wordach sie nie znam. Powiedz wiec, Kaprysiu, czy rzeczywiscie jest 100 slow? :)))
    Caluski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, nie ma tak dobrze:) Policz! ;)))
      No, dobrze:)
      Z tytułem (ale bez tytułu posta jest sto:)), chyba,że ja liczyć nie umiem, co nie jest wykluczone:)

      Usuń
  3. Uwielbiam Kaprysiu Twoje rymowanki i paciorki też:)
    Lesiu szczęściarz z niego i tyle.Aż sam się pychol śmieje gdy się na tą jego szczęśliwą psią mordziachę patrzy.
    A sosenkę pięknie kwitnącą w lasku uchwyciłaś.
    Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja, i ja serdeczności ślę:) A sosenka pyliła,że hej. Obiektyw później czyściłam:)

      Usuń
  4. Oda do Lesia idealna:) Te spacery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      A spacery, cóż, permanentne;)Mam słaby charakter. Jak chce, pewnie musi.Znaczy pobiegać;)

      Usuń
  5. Twój Lesio ma niezwykle pozytywną energię. Widać to na zdjęciach i słychać w Twojej twórczości.
    Ja Miłka tylko ulepiłam.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja ulepiłaś:)I to jak przepięknie. To chyba najpiękniejszy ze znanych mi syjamczyków.
      Serdeczności:)

      Usuń
  6. Super! Długo czekałam na Twój wiersz! Bardzo fajny! I jest 100 słów z tytułem:) Liczyłam - wcale to nie trwa tak długo! Liczenie, znaczy się:)
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe. Czekanie znaczy:) I że Ci się podobają moje proste rymowanki.
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  7. Mogłabym z rok siedziec przed komputerem i nawet jedna taka piękna zwrotka by nie powstała:)
    Czyż nie szczęściarz z Lesia? Bo w końcu o ilu psach na świecie powstały wiersze???
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jest trochę:)Może nie dedykowanych imiennie, ale o psach, psie ogólnie sporo:)
      Na przykład ks. Twardowskiego:
      "Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem
      o swym panu myśli
      i rwie się do niego
      na dwóch łapach czeka
      pan dla niego podwórzem łąką lasem domem
      oczami za nim biegnie
      i tęskni ogonem

      pocałuj go w łapę
      bo uczy jak na Boga czekać"

      ("Czekanie" Jan Twardowski)
      Serdeczności:)

      Usuń
  8. Śliczne :-) A swoją drogą - szczęściarz z tego Lesia. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszczęśliwiamy się wzajemnie:)Pozdrawiam w deszczową niedzielę:)

      Usuń
  9. Mmm...... rozmarzyłam się. Cudne. Lesio, las - niewiele więcej potrzeba do szczęścia. Głaskanki i cmok w uszko. Całuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczęśliwa psina (i to jak !)... szczęśliwa Kaprysia ... ważne są tylko te chwile, wasze spędzone razem ... i niech rym Ci się plecie ... bo dźwięcznie i serdecznie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahaha! Kaprysiu, piękny wierszyk :))
    Dobrego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki uroczy wierszyk:) Może i ja bym coś kiedyś spłodziła...

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. To nabierzesz kondycji po tych spacerkach!!! Same zalety z posiadania Lesia:))) A jaki Lesio przy tym zadowolony!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczesciarz z Lesia, kochany i wierny, nawet wiersze o nim piszą, ja jakos nie mam talentu do rymowania wiec moj Tytusik nie ma wierszyka...

    No i jak zawsze pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. cieszę się ,ze z Lesiem na siebie trafiliście:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiersz o Lesiu!
    To ma psina szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod wrażeniem, naprawdę! A przyziemnie spytam, jak u Was z komarami, bo z tej strony Wisły nie dają spacerować - ?
    Pozdrowienia dla wszystkich,
    Siostra B.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kaprysiu będziesz u mnie na blogu jutro? Zapraszam, nie przegap :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Sądzę, Kaprysiu, że Lesio zasłużył sobie na tak piękny wiersz. Wysłuchałem także piosenki w wykonaniu Xięcia Małżonka Wrocławskiego (na blogu Anki) i jestem zachwycony. Klasyczny folk zaśpiewany z urokliwym wdziękiem. Pomyślę o tym, aby napisać podobny song (jestem zawodowym artystą estradowym) na cześć mej ukochanej suni Fancy...
    Kłaniam się i zapraszam do mnie na łyk ruskiej gorzałki pure potato

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna wierszyk. Super zdjęcia! :)
    Pozdrawiam.

    + Zapraszam na nasze blogi :)

    "Każdy czasem potrzebuje rozpuścić myśli nie tylko w słowach."

    OdpowiedzUsuń
  21. swietny wierrszyk dopiero teraz go przeczytalam masz kobieto talenta, o kotkach tez piknie pisalas

    OdpowiedzUsuń
  22. No wreszcie coś świeżego, energetycznego, zabawnego - a nie tak, jak te prawie wszystkie, polskie piosenki: szare i smutne!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń