niedziela, 18 kwietnia 2010

Łucznica - kurs filcowania, część I

Wróciłam :) Bolą mnie barki, szczególnie prawy, łokieć też prawy, ręce obie i są spuchnięte, nogi też i do tego wszystkiego jestem najszczęśliwsza na świecie :))).
Wspólnie z Małgosią, koleżanką "po wełnie", spędziłyśmy w ośrodku Stowarzyszenia Akademii Łucznica fantastycznie zafilcowany tydzień. 
Z zanikającym zasięgiem komórek, bez radia, telewizji i komputerów w grupie pozytywnie zakręconych osób, filcowałyśmy rano, do południa, po południu, wieczorami i nocami. Dzień zaczynaliśmy o siódmej, a kończyliśmy w porywach między północą, a trzecią nad ranem. O Łucznicy pisać będę dużo i długo, tylko trochę się wyśpię;) Dziś pierwsze zdjęcia łucznickiego dworku i budzącej się wiosny, a także link do strony ośrodka: http://www.lucznica.org.pl/


Zabytkowy pałacyk Potockich, skromny hotelik i budynki pracowni warsztatowych położone w małej wsi, na skraju urokliwych lasów stanowią miejsce magiczne, wymarzone dla pasjonatów, hobbystów i osób chcących poszukiwać nowych form rozwijania siebie. Pedagodzy doskonalą tu umiejętności wykorzystywane później w pracy z młodzieżą, dorosłymi, czy niepełnosprawnymi w szkołach lub placówkach socjoterapii. Hobbyści, tacy jak ja, mogą zdobyć dodatkowe kwalifikacje potwierdzone oficjalnym dyplomem doskonalenia zawodowego.  Poznałam wspaniałych ludzi, nauczyłam się traktować filc jak najszlachetniejszy materiał i znam już część jego sekretów.
O Łucznicy, pracowniach ośrodka, historii filcu i technikach filcowania będzie jeszcze do znudzenia, na dziś tyle tytułem wstępu, czyli ciąg dalszy nastąpi...;)

5 komentarzy:

  1. Och, już nie mogę się doczekać aż zobaczę co tam stworzyłaś! Świetnie, że miałaś okazję brać w czymś takim udział.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na Ciebie ;-)
    Długo Cię nie było, ale widzę że bardzo pracowicie spędziłaś ten czas.
    Oczekuję na dokładniejszą relację i prezentację nowych dzieł.
    Pozdrawiam serdecznie Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Wróciłaś nareszcie! To teraz czekam na relację i pokazywanie tego, czego się nauczyłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Długo czekałam na COŚ optymistycznego -w ogóle, gdziekolwiek...
    Twoje słowa budzą mnie ;)) Cieszę się razem z Tobą :))) Wspaniale, że naladowałaś baterie ;))
    Cudne miejsce! Pisz, pisz, pisz!!! Do znudzenia ;))
    Ściskam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczęściaro :) piękne miejsce... i do tego pasja :) cieszę się,że dobrze się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń