czwartek, 27 maja 2010

Sadźmy drzewa, czyli post zaangażowany.

Ostatnimi czasy miałam poważne trudności z zabraniem się do pisania i zamieszczania. Tematów nie brak, za to chęci i weny ni jak wykrzesać się nie dawało.
Zmobilizowała mnie Raincloud zachęcając u siebie do udziału w programie 
"My blog is carbon neutral".
Od dziś "Kapryśnik" stał się blogiem proekologicznym:)

Dzięki przyłączeniu się do programu zostanie zasadzone drzewo, które będzie neutralizowało dwutlenek węgla wyprodukowany przy tworzeniu bloga.
 
Skoro można zrobić coś tak niewielkim nakładem sił i środków, to źle byłoby tego nie zrobić.
Aby wziąć udział w akcji należy:
- umieścić na swoim blogu znaczek wybrany spośród zamieszczonych  na stronie  projektu
- napisać krótkiego posta na temat akcji
- wysłać mailem link do posta do organizatorów, a oni zasadzą dla nas drzewo


To z pewnością akcja warta rozpropagowania, choćby z tego powodu, że wszyscy kochamy zieleń i szum drzew. 
Z dwutlenkiem węgla sprawa wygląda trochę inaczej i niestety nie tak prosto. W domu mam fachowca, zawodowo mocno zaangażowanego w temat, a dzięki temu nieco szersze spojrzenie na globalny problem emisji CO2 i sposoby jego redukcji.
Moje wnioski (podkreślam moje, Młoda ma własne, fachowe i profesjonalne;)) są takie: globalne ocieplenie jest faktem, ale znaczenie ma bezpośrednio dla nas, dla planety to epizod. Nie takie ocieplenia i ochłodzenia przechodziła. Cała ziemska produkcja gazów cieplarnianych to drobiazg w porównaniu z masywną erupcją wulkaniczną (odpukać) choćby z ogromnego krateru, w którym położony jest malowniczy Park Yellowstone.
Fakt nicości naszych działań wobec sił natury nie usprawiedliwia oczywiście zaśmiecania i zagazowywania Ziemi, nie tłumaczy rabunkowego wyrębu drzew i bezmyślnego regulowania rzek wpychanych w sztuczne betonowe koryta.
Nie tłumaczy również zabudowywania i zagospodarowywania naturalnych zalewowych terenów rzek i prowadzenia melioracji sztucznie obniżających poziom wód gruntowych.
Natura przypomina o sobie i swoich prawach. Tłumy warszawskich gapiów spoglądające w  wezbraną i rwącą Wisłę, prócz zaspokojenia ciekawości, nabrały nieco respektu do królowej polskich rzek.

Rozkręcona do granic wytrzymałości światowa machina gospodarcza wytwarza luksusowe dobra dla potrzeb niewielkiego ułamka ludzkiej populacji.  Produkując gazy cieplarniane, a jednocześnie wprowadzając nowoczesne "proekologiczne technologie", z handlu emisjami utworzyła potężne źródła realnego dochodu  wpompowujące ogromne pieniądze w budżety najbogatszych  państw.
To wielka ekonomia, wielka gospodarka i wielka polityka. 
Czy jedno drzewo zasadzone dzięki akcji, o której dziś piszę coś zmieni? 
Nie  zmieni. Tak uważam. Pomimo to jestem przekonana, że warto to zrobić, warto o tym pisać, choćby po to by coraz więcej osób zastanowiło się nad potrzebą zmiany zachowań i przyzwyczajeń.
Segregujmy śmieci, jedzmy mniej mięsa, wyłączajmy prąd i oszczędzajmy wodę. Szanujmy nasze naturalne środowisko. Ono przetrwa w takiej , czy innej formie. My nie. 

12 komentarzy:

  1. :) Im nas więcej tym lepiej!
    A, wydaje mi się, że trzeba wkleić wybrany znaczek (czyli kod html) w bocznym pasku bloga (jak u mnie).
    Pozdrawiam i zachęcam innych do przyłączenia się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem za, segreguję od dawna Nie wiem co prawda, co dalej dzieje się z segregowanymi odpadami, bo sama widziałam jak służby zwalały szkło, papiery i plastik na jeden samochód. Trochę to u nas jak zwykle kiepsko zorganizowane. Tak samo jak jazdy naszych najważniejszych do powodzian , robienie współczująco-mądrych min do telewizji i radzenie nad pomocą. To dawno powinno być uradzone i odpowiednie służby powinny wiedzieć co mają robić, w końcu od tego są. Pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  3. jak najbardziej jestem za ale co z tego ,przypuszczam ze duzo osob tez tak mysli ,ale niestety nie am jednostki ktora by sie tym zajela

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaprysiu! Dzięki!!! Za temat, za własne - jasne wyłożenie myśli i uczuć :))
    Zgadzam się z każdym Twoim słowem.
    Społeczność blogowa jest ogromna, więc dlaczego nie robić czegoś pro publico bono?
    I już zupelnie na marginesie: w rodzinie przezywają mnie 'zielona'...

    PS. do Ewy
    Słyszałam wypowiedź pracownika firmy zbierającej i segrgującej odpady, że niestety robimy to nadal źle ( wpojemnikach czasami są też zwykle śmieci lub przedmioty, które nie nadają się do recyklingu), więc i tak wszystko jest jeszcze raz sortowane. I chyba miał rację...

    POzdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. droga kaprysiu, przez wieki ludzie nie mogli znaleźć lepszego sposobu na napędzanie gospodarki, niż wojny. teraz mamy globalne ocieplenie. fakt - wielki biznes i polityka, w której coraz mniej liczy się przyroda a jedynie zysk, i to ogromny wielkich firm. niemniej mamy szansę aby tym razem rozwój gospodarki sprzyjał także ludziom, ich zdrowiu i otoczeniu w którym żyją. więcej pisać nie mogę, bo mnie wyrzucą z pracy:P

    ale wiadomo, z matką się nie dyskutuje:P

    i jeszcze tylko jedno - w yellowstone to może i jest dużo kraterów, ale jak już coś ma wybuchnąć to nie krater tylko wulkan. taka złośliwość małego wykształcucha:P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochany Wykształciuchu, zalecana powtórka z czytania ze zrozumieniem;)Nie napisałam,że krater wybuchnie,tylko,że nastąpić może erupcja wulkaniczna z krateru, a Yellowstone jest położone na powierzchni krateru, a nie w wulkanie. Wulkany wybuchają przez krater, mówiąc krótko, Wasza Czepliwość;P. Co do reszty sama prawda:)
    Buziaczki***
    Joasiu,Ewuniu i Blogu jasne,że źle segregujemy i o to chodzi,żeby propagować, przypominać i uczyć.
    Do znudzenia. Zielone pozdrowienia dla Was:)
    Raincloud, już jest znaczek na pasku, jak trzeba:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. :) a czym się to ocieplenie klimatu objawia? Tym, że coraz chłodniej? Ja tam nie czuję ocieplenia... ale nie znam się na temacie... więc może są inne objawy... hm? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe, dokładnie ;)
    dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mała Mi :) Fakt dzisiaj chłodno, ale systematycznie wzrasta średnia temperatura roczna, topnieją lodowce, coraz większe tereny pustynnieją, obniża się poziom wód gruntowych itp., itd. A tak między nami, to w maju mogłoby być trochę cieplej;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. KAprysiu - święta prawda - kiedyś interesowałam się ekologią bardzo intensywnie (nawet chciałam studiować ekologię, ale niestety gdzieś po drodze plany się zmieniły), tym niemniej temat jest bliski memu sercu nieustannie.. z tą świętą prawdą - to odnośnie tego, iż matka Ziemia sobie poradzi - my raczej nie.. tudzież kiepsko :( bolesne to wszystko, bo przecież na skutek nasze ignorancji i zachłanności przyczyniamy się do wspomnianego globalnego ocieplenia, które nawet jeśli w Polsce zimno - ma ono bezpośrednie skutki w najróżniejszych zakątkach świata, wędrując coraz dalej, zbliżając się do nas samych...
    Jednao drzewo - świata nie zmieni - ale to jedno drzewo, to jak kropla wody, która morza nie czyni, a jednak bez niej nie było by morza..
    Wkrótce i ja przyłączę się do akcji, choć takiego mądrego referatu, to jak już chyba nie stworzę..
    Pozdrawiam Kaprysiu serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja biorę udział w takim programie: sadzę drzewka, a psy je wysadzają. Od wielu lat tak się ekologicznie spełniamy. Moze to i dobry pomysł, żeby ktos inny posadził drzewo w moim imieniu. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  12. Kaprysiu - idea wspaniala!!!
    Ja tez jestem proekologiczna, drzewka sadze od dawna i nadale bede sadzic sama osobiscie bo mam takie mozliwosci:)
    Ciesze sie, ze ludzi zdajacych sobie sprawe z tego co sie dzieje z naszym swiatem jest tak duzo!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń