poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Kaszubskie impresje

Ja zwykle tak i w tym roku prócz pływania zwiedzaliśmy, a na Kaszubach jest mnóstwo miejsc wartych zobaczenia. 
Na jarmarku we Wdzydzach Kiszewskich prócz kolorowych straganów, podziwiliśmy kaszubskie tańce i przepięknie haftowane stroje, próbowaliśmy pieczonego na chrzanowych liściach chleba i wspaniałych miodów.
Z przyjemnością ponownie odwiedziliśmy skansen ze wspaniale zachowanym piecem doniczkowym w jednej z gburskich chałup i przepięknie zdobionym we wnętrzu drewnianym kościółkiem.

Prawie cały dzień spędziliśmy w Szymbarku w Centrum Edukacji i Promocji Regionu gdzie, między innymi, zwiedziliśmy  słynny na całą Polskę dom stojący "do góry nogami" (w którym błędnik płata figle i ledwo mogliśmy utrzymać się na nogach;)), obejrzeliśmy najdłuższą deską świata o długości 36,83 m wyciętą z daglezji i wpisaną do księgi  rekordów Guinnessa w roku 2002, a także oryginalny dom Sybiraków przywieziony spod Irkucka.

Zainteresowanym polecam stronę centrum www.cepr.pl
Weszliśmy na wieżę widokową na Wieżycy, byliśmy wśród menhirów ułożonych w kamienne kręgi w Odrach i Węsiorach, w Chmielnie u Neclów, pięknych Ostrzycach nad kaszubskim naszyjnikiem jezior, w Owśnicy widzieliśmy kamień, w którym został zamknięty krzyżem diabeł, jeździliśmy słynną krętą kaszubską drogą, podziwialiśmy niezwykłe krajobrazy Szwajcarii Kaszubskiej,  


ale z największą przyjemnością ze wszystkich wycieczek wracaliśmy nad jeziora:)

Znowu w czasie urlopu zrobiłam ponad tysiąc zdjęć. Wybranie kilku na blogowy użytek to spore wyzwanie;) 
Na pewno pośród kapryśnikowego kapryszenia znajdę jeszcze miejsce na wspominki z tegorocznego urlopu, na pewno napiszę o wizycie w żywym Muzeum Ceramiki u Neclów, zamieszczę  jeszcze kilka spływowych widoczków, ale jak na jeden post to i tak za dużo obrazków;)
Mam nadzieję,że udało mi się choć w części pokazać moje zauroczenie Kaszubami. 
Może warto kiedyś nie przejechać ostatnich siedemdziesięciu kilometrów w drodze nad zatłoczone ponad miarę morze i spędzić kilka dni wśród kaszubskich lasów i jezior? 
Zachęcam, choć nie nalegam. W końcu bardzo lubię jak jest pusto;)))

15 komentarzy:

  1. Domek faktycznie plata figle...ciekawe doswiadczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmmm, cudne wakacje! Polska jest piękna i różnorodna. We wrześniu jedziemy... ano w Polskę właśnie :) Trasa jeszcze "ustala się" ;) Pozdrawiam serdecznie i wypatruję kolejnych relacji, Neclów zwłaszcza.

    OdpowiedzUsuń
  3. O Neclach koniecznie!Powtarzam sie, ale naprawdę piękne wakacje miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja kocham skanseny. Pewnie w tym też bym utknęła na długo, dłuuugo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za tą wycieczkę- przewodnik:), za tydzień jedziemy do Sulęczyna na Kaszubach, może uda nam się odwiedzić któreś z tych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyprawa wspaniała !!!
    A jakie widoki !!!
    pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także uwielbiam skanseny i kolorowe jarmarki. Kiedyś to było powszechne na wsiach, teraz to często trochę nostalgiczny powrót do dzieciństwa.
    Dobrze, że chociaż w niektórych miejscach można trafić na takie cuda. Jednak masz rację - jeziora przede wszystkim. Cudowne wakacje Kaprysiu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twoje wspomnienia-reportaże, foty i opowieści. Miodzio... Nawiązując do czwartej foty;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje wyboru miejsca, zawsze uwazam, ze Kaszuby sa nieodkryte dla wczosowiczow, wszyscy sie zachwycaja Mazurami, Warmia, a u nas tez jest sporo do zobaczenia i podelektowania sie :)
    Fajne zdjecia dziekuje za nie, w koncu nie wszedzie mozna byc jednoczesnie :)
    Pozdrawiam serdecznie spod mojego Wejherowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mało, mało, mało... Cieszę się z tego co już zamieściłaś, ale Twoje wspomnienia i cudne zdjęcia wywołują niedosyt ;)) Czekam na kolejne z utęsknieniem :)))
    Zainspirowana - gugluję poszukując historii Neclów i Kaszub :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne miejsca i piękne zdjęcia. Pozostaje mi jedynie powzdychać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurcze... ten chleb musi być boski :) uwielbiam taki pieczony w domu! Mmm :) i do tego chrzanowy posmak...

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie bylam na kaszubach ale tak obserwujac inne blogi ktore o nich pisza coraz czesciej mnie ciekawia te tereny,z pewnoscia maja rowniez swoj klimat podobnie jak bieszczdy

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam Cię do zabawy "Lubię"

    OdpowiedzUsuń
  15. cudne zdjecia :)))) jesteem zachwycona :)))pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń