niedziela, 3 października 2010

Ceramiczne korale i kocie rządy.

Każde korale, filcowa kulka czy kwiatek powstają teraz w asyście Mrautak.
Kolorowe ceramiczne koraliki, miękkie filcowe kulki, rzemyki, linki i zameczki obu nam bardzo się podobają:)
Zwykle mamy różne zdania na temat kompozycji kolorów i kolejności koralików, tak więc wszystko co jakimś cudem uda mi się zrobić jest efektem kompromisu i współpracy.
Powstało troszkę filcowych kulek, kilka kwiatków i naszyjniki, głównie ceramiczne. 
Większość elementów ceramicznych pochodzi już z nowego wypału, część kupiłam - czyli wszystkie równiutkie kuleczki (te samodzielnie robione zawsze są nieregularne i każdy element jest troszkę inny. Nie są też równomiernie poszkliwione, co moim zdaniem dodaje im uroku).
W zielonym naszyjniku dodałam jaspis i filc, w pomarańczowo-żółtym srebro, w granatowo-pomarańczowym filc połączyłam z własną ceramiką, czerwony jest w większości z kupionych elementów i lawy, a turkusowy z lepionych przeze mnie.
Ostatnie fotografie nie pozostawiają wątpliwości, która z nas ostatecznie ustala koralowe trendy i rządzi w domu miękką łapką:)
Kot, z kotem, kotu, o kocie.
Tak płyną nasze dni, a czuły dotyk różowego noska i głośne mrrrrrauuu rekompensuje z nawiązką poszukiwania na czworakach brakujących elementów do naszyjników:)





19 komentarzy:

  1. Ta Twoja kota baaaardzo zdolna ... :)
    Ceramika zwłaszcza bardzo mi się podoba, oj bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudeńka - chyba zaczynam sobie przypominać, że jestem kobietą. Poczułam ukłucie w dołku przy zdjęciu 2 i 3. Czy to coś znaczy?:) Pozdrowienia dla Mrautak.

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnie zdjęcie z łapką jest rozczulające. naszyjniki bardzo ładne, podoba mi się zielony, świetny dobór kolorów i odcieni.
    a o kociej pomocy też coś wiem... moje koty asystują we wszystkim. ale są bardzo pomocne, bo gdy sama zgubię jakiś drobny element (też robię biżu) i nie mogę go znaleźć, to wiem, że prędzej czy później któryś z kotów wyciągnie go z ciemnego kąta na środek pokoju (;

    OdpowiedzUsuń
  4. Son todos bellísimos!!!
    Besos y buena semana,
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  5. Powoli wracam do blogowego świata, i zajrzałam do Ciebie:))) A tu tyle nowego!!!! Mrautak rewelacyjna i fajnie że pomaga przy pracy:)
    A naszyjniki prześliczne, szczególnie drugi, turkusowy przypadł mi do gustu, ale wszystkie są pełne uroku i bardzo oryginalne.
    Pozdrowienia gorące z Leśnego Zakątka:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne ozdoby, mnie ten miodowo-bursztynowy zachwycil, bo ostatnio polubilam te barwy. Ale pozostale takze fajne. A kicius jak sprytnie sie wkomponowal w zdjecia, a tak w ogole to Ci zazdroszcze tego kota. Moj malzonek sie na kota nie zgadza a ja sie zakochalam w miekkim kocim futerku mieszkajac we Wloszech, ze mi teraz ich brakuje, tych futerek, he he bo mialam ich tam sporo, cala kocia rodzinka :)
    Pozdrawiam z zimnych ale slonecznych Kaszub :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne naszyjniki, kolory cieszą oczy. Na nadchodzące zimne miesiące jak znalazł taka porcja energii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te szkliwione korale, podobają mi się bardzo nieregularności i glazurka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę kochana że wena twórcza wróciła ;-) i bardzo się z tego cieszę ;-)
    Piękne prace nam dziś zaprezentowałaś !!!
    Wszystkie korale przecudnej urody !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietne polaczenie koralikow ceramicznym z filcowymi kulkami. Bardzo mi sie podoba. Ciezko wybrac ,ktore najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jednym słowem - kot położył łapę na wszystkim i trzyma łapę na pulsie ;-)
    I niech tak trzyma! Bo cuda razem tworzycie :-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba przyznać, że ma dziewczątko dobry gust;) Świetnie podpowiedziała Ci co i jak połączyć. Biżuteria rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, nie wiem, który najładniejszy! Pomarańczowy, turkusowy i czerwony trafiają w mój gust najbardziej - to się zdecydowałam, co? ;-) Szkliwione koraliki wyglądają cudnie, a zwłaszcza te niedorobione!
    Moja Zula z pewnością pozdrawia Mrautak, a ja Ciebie :-) nie wiem czy to dobra kolejność ;-))

    OdpowiedzUsuń
  14. te pierwsze pomaranczowe bardzo mi sie podobaka,niestety chyba w koralach mi nie do twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mrautak ma gust... trudno wybrać jeden naszyjnik, bo wszystkie mają to COŚ!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mrautak dziękuje za komplementy:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne te wypalanki-filcowanki. Turkusowy i czarno-brązowo-srebrny są najbardziej w moich ulubionych kolorach. A Mrautysia - koteczka z awansu społecznego (mam nadzieję, że nie obrazi się na mnie) nie mogła chyba lepiej trafić. Wypieszczona, czyściutka i nakarmiona - czego więcej koteczkowi potrzeba w zimne wietrzne dni?
    Pozdrawiam bardzo

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ogladam te nasze prace na blogach to dziwie sie że kobiety nosza na sobie taka szmire jak można kupić takia piekna biżuterie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno o gustach się nie dyskutuje. Dziękuję za opinię i wizytę.

      Usuń