sobota, 16 marca 2013

Niespiesznie.

Kapryśnik jest do odpoczywania i dla przyjemności.
Jak mam ochotę się podenerwować czytam gazety. Na bieżące tematy ogólne mówi się i pisze i tak za wiele. Tu jest cisza i spokój. 
I lesiowe futerko, czarny wilgotny nos i machający ogon.
To dopiero trzy tygodnie, a już jest całkiem nasz. Mniej piszczy pod drzwiami jak wychodzimy i grzecznie czeka na nasz powrót. O siusianiu w domu dawno zapomnieliśmy. Zdarzyło mu się to tylko dwa razy i to na samym początku, jak bał się wychodzić na spacerki.
Mądry, kochany Lesio:)
Chciałabym, żeby ten weekend minął nam niespiesznie. Słońce pięknie świeci, ale nadal mróz i zimy wiatr nie zachęcają do długich spacerów. Młoda zdobywa świat wiele tysięcy kilometrów stąd, pan mąż leczy katar, a ja chciałabym odpocząć w ciepłym, przytulnym domu z filiżanką zielonej herbaty i przytulonym Lesiem. Zapomnieć o pracy, nagłówkach gazet i codziennym zgiełku. I może jeszcze naszykować i ozdobić kilka wydmuszek. Nigdy nie ma ich za wiele kiedy razem ze świątecznymi życzeniami rozdaję je bliskim.
A to kilka gotowych:

A to Lesio już z podniesionym ogonem na spacerku i z koleżanką,
 I w domu, na łóżku oczywiście:)
 
Miłego , rodzinnego weekendu Wam życzę:)

43 komentarze:

  1. Widać, że Lesio jest już Wasz, a Wy Jego, fajny obrazek aż miło patrzeć, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz nam razem lepiej:)Pozdrawiam również:)

      Usuń
  2. Lesio byl juz calkiem Wasz z chwila, kiedy sam wrocil do domu po swojej nieszczesnej ucieczce. On sam zadecydowal o powrocie i przynaleznosci rodzinnej, kochany i madry chlopczyk. Czysem naprawde nie doceniamy naszych czworonoznych dzieci, a one maja w sobie te prastara madrosc, zwana niekiedy instynktem.
    Spokojnego weekendu w cieple Lesia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podrap to cudne psisko ode mnie za uszkiem:) Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaprysiu, z przykrością stwierdzam, że wcale mnie nie interesują wydmuszki! Ważny jest tylko LESIO :)))
    Tak się cieszę, że Wam razem dobrze! Co za dobry czas :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba był właśnie sposób na sprowokowanie dobrego czasu:)

      Usuń
  5. ... i takich niespiesznych, pogodnych chwil relaksu w otoczeniu tych, których kochasz życzę Ci Kaprysiu, jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co by nie mówić Lesio jest cudny!!! wydmuszki pięknie ozdobione, masz zdolności Kaprysiu, miłego:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i również miłego weekendu:)

      Usuń
  7. Buziaki dla Lesia:)))
    Drobne kwiatuszki to moje ulubione:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu, to takie piękne słowo: niespiesznie... :-) Rytm serca zwalnia, głowa przestaje boleć... Niespiesznie... Uwielbiam takie niespieszne weekendy :-) A dla Lesia nie mogę znaleźć słów podziwu... Wspaniały jest i tyle! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak dobrze jest zwolnić. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  9. Nie no, pisanki w porzo, ale Lesio to jest dopiero coś! Znaczy się KTOŚ. :)

    Uściski i pogłaski, Kaprysiu, i machanie ogonkiem od Lesi, która ośmieliła się w tych dniach zająć ostatni niezdobyty dotąd przyczółek - kanapę w głównym pokoju. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądra Lesia:) Zauważyłam,że Lesio wcale nie kładzie się na podłodze, czy dywanikach. Tylko piernatki, fotele, łóżka, kanapa. Taaak, w końcu pies w domu jest najważniejszy;)

      Usuń
  10. Lesio kawał dżentelmena :-)
    Jajeczka zrobiłaś jak marzenie!
    Kolorowo tu u Ciebie i przytulnie - aż się nie chce iść precz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodź:) Mam jeszcze sporo herbatki i cos do się znajdzie:)
      Uściski:)

      Usuń
    2. Oj nie kuś! Bo mnie kijem nie pogonisz ;-D

      Usuń
  11. Super jajeczka Ci wyszły, ja w tym roku mam wojnę na jaja albo raczej z nimi.
    Fajny ten zakręcony ogon i mordka uśmiechnięta.
    Wypoczywajcie niespiesznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze mam w planie jaja folk, ale chyba najbardziej lubię drobnokwiatuszkowe:)
      Wzajemnie spokojnej niedzieli:)

      Usuń
  12. Jaki ładny wpis. Cudne te wydmuszki, a przede wszystkim Lesio, już zupełnie inny, ciekawy świata i kolegów. I to mądre, skupione spojrzenie. Dobrze trafił. A Wy dostaniecie od niego całe psie serduszko. Zazdroszczę spokoju. Mój weekend upłynie pomiędzy kotłownią a komputerem. Taki los ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypatrz sobie, która Twoja:) Kotłowni współczuję, a Lesio czeka na Ciocię:)
      Uściski:)

      Usuń
  13. Kolorowe i spokojne święta się u Ciebie zapowiadają - czego chcieć więcej? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trochę więcej wolnego?;)Pozdrawiam niedzielnie:)

      Usuń
  14. To prawda, czas pomyśleć o tegorocznych świętach i wybrać kolor jaj.

    Uściski dla Ciebie i dla Lesia. Przystojniak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie będą wielokolorowe i różnorodne, bo nijak nie mogę się zdecydować na jedną tonację:)
      Serdeczności:)

      Usuń
  15. Niespieszny weekend... marzenie! W ogóle niespieszność to taka inna jakość, trudno dostępna, delikates w dzisiejszych czasach. I dlatego taka smakowita ;-))
    Pisanki powstają w tej niespieszności urokliwe;) i niemało ich;)
    Cudowne jest pościelowe zdjęcie Lesia...niech się chłopak napawa Waszą miłością, należy mu się ;)
    Pozdrawiam gorąco i ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko się taka niespieszność trafia, ale jak już się trafi to warto się podelektować:)Uściski:)

      Usuń
  16. Pisanki prześliczne, a Lesio wygląda na bardzo już zadomowionego i pewnego siebie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko czasem tak dziarsko się prezentuje:) Jeszcze sporo pracy przed nami:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Piękne,radosne pisanki-oczy uśmiechają mi się do nich
    figlarnie.Mam ochotę nauczyć się takiego zdobienia
    wydmuszek,jeszcze nigdy tego nie robiłam.Jaja,serwetki
    i chęci mam,proszę o podpowiedź
    Piesek widać,że kocha i jest kochany:)Alusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alusiu miła, nie wiem czy znajdę czas na blogowy instruktaż, ale chętnie napiszę Ci na maila co i jak.Poproszę adres. Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. piękne wydmuszki! Także powinnam już się zabrać do ozdabiania ich wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tym Lesiem to super sprawa, że tak ładnie i szybko się oswaja. Uwielbiam takie ręczne prace bo są niepowtarzalne, prawdziwe. Czy rzeczy, które robisz są do kupienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie biorę udziału w kiermaszach i ogólnie nie handluję, ale chętnie mogę odsprzedać co nie co miłym znajomym:)Napisz prosze na maila:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Śliczne pisanki i nie tylko one. A Lesiowa historia - budująca po prostu. Można się dopisać do listy zainteresowanych blogiem, bo bardzo fajny? Pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszam i pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Piękne jaja:) Ale Lesio jest piękniejszy;) I jaki już z niego domownik pełną gębą:) Proszę czarne pycho wycałować:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Kaprysiu,
    zajrzałam do Ciebie po pocieszenie, i znalazłam!
    Te bajecznie kolorowe jajka potrafią podnieść nastrój kobiety zmęczonej zimą do granic.
    Widok zadowolonego Lesia też buduje.
    A moja yoreczka ma zapalenie nerek i płuczemy je kroplówkami codziennie.
    Ogonek Jej z tego powodu opadł...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń