piątek, 13 września 2013

Rymowanka terapeutyczna sklecona w celu poprawienia wyjątkowo paskudnego nastroju i zdjęcie jesiennych ogników zamieszczone w celach ilustracyjnych, chociaż nie na temat.


Dlaczego dni są za krótkie,
dlaczego znów boli mnie pięta,
dlaczego myśli mam głupie
dlaczego nie cieszą mnie święta?

Dlaczego lustro odbija
twarz obcą, zmęczoną i smutną,
dlaczego lato przemija
i czemu przed sklepem jest brudno?

Dlaczego drażnią mnie ludzie
i po co zegar wciąż tyka?
Pójdę wyrzucę ten wierszyk,
i pytań stos do śmietnika.

A wtedy słońce zaświeci
i Lesio śmietnik obsika,
a później błogość blogowa
znów wróci do kapryśnika.



40 komentarzy:

  1. oooooch jaki piekny ten wierszyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróci na pewno! :*

    Lesio śmietnik obsika :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Obsmialam sie! To wierszyk na poprawe zwislego nastroju, od razu ulega znacznemu polepszeniu. A dla Ciebie, Kaprysiu, to taka autoterapia? Pomoglo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmietnik obsikany, słońca na razie nie ma, zaraz jedziemy na działkę, to i na smutactwa nie będzie czasu:)

      Usuń
  4. Piękny wierszyk na ten deszczowy piątkowy wieczór
    Jesienne ogniki cudne choć nie na temat
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam i dziękuje za wizytę:)

      Usuń
  5. Coś Ci zdradzę Kaprysiu, kobieto wrażliwa
    Melancholia jesienna bywa zaraźliwa
    Na szczęście jest szczepionka skuteczna i tania
    Jaka? To jasne przecież - fanki blogowania.

    Gdy Cię kolano boli, gdy w głowie szaruga
    z dobrym słowem przypędzi jedna, potem druga
    Trzecia wierszyk wypłodzi, dość kiepski niestety
    Z nadzieją, że Cię rozbawią częstochowskie bzdety

    Jutro już będzie lepiej, jutro wyjdzie słońce
    Lustro będzie łaskawsze, praca mniej męcząca
    Zegar troszeczkę zwolni, pod sklepem zamiotą
    Kawa, ciastko, robótka - już pachnie sobotą

    Ściskam późnopiątkowo
    Mira


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mireczko:))) Dziękuję za piękny wierszykowy komentarz. Piękna to odpowiedź na moje sklecone rymy:))) Pogodnego weekendu Ci życzę i cieszę się ,że nareszcie znowu się znowu spotkałyśmy w blogoprzestrzeni:)

      Usuń
  6. Poproszę więcej takich wierszyków na jesienne smuty! Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się starać, chociaż z jakością występują problemy:) Uściski również:)

      Usuń
  7. Bardzo ladny wiersz, zreszta mojej poprzedniczki Miry takze (jestem pod wrazeniem) mam nadzieje, ze weekend przyniosl lekka choc poprawe nastroju.

    Nie umiem rymowac wiec na poprawe nastroju przesle Ci usmiech szczery i serdeczny i pozdrowienia z tego dalekiego swiata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu i ubolewam,że mam problem z komentowaniem u Ciebie. Jak podeślesz mi adres mailowy, to Ci będę komentowała w mailu:)Uściski przesyłam i serdeczności:)

      Usuń
  8. Hihi, w stylu Kłapouchego, a ja jego mentalność uwielbiam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Kłapouchy jest mi bliski:) I też lubię beczułki, do których można wkładać różne niepotrzebne rzeczy:))) A do postu o Kubusiu Puchatku przymierzam się od pewnego czasu, bo bezwzględnie wstrząsający jest fakt,że tak naprawdę był on dziewczynką:)

      Usuń
  9. Piętę zmieniam na stawy, Lesia na Lusię, śmietnik na trawnik i wierszyk jest o mnie;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę,że się niebo przeciera z czego wnoszę,że Lusia obsikała trawnik:)Serdeczności:)

      Usuń
  10. wierszyk uniwersalny - pod nim podpisać się może niejedna blogerka, każda znajdzie zwrotką o sobie/ dla siebie.
    Nie mam takich zdolności terapeutycznych (nie umiem tak rymować), ale Twoja rymowanka mi pomogła:) Dzięki:0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, bo taki był jego cel,żeby każdy kto go przeczyta się uśmiechnął:) Miłej soboty i niedzieli:)

      Usuń
  11. Teraz wszyscy wiedzą, że każdy powinien mieć swojego Lesia i blogowe koleżanki u których można poczytać takie terapeutyczne rymowanki:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzień dobry ;) a czy to nie jest tak, że za dużo tego "dlaczego?"? :) może taki po prostu nastał czas i jutro lub pojutrze poczujesz się lepiej?
    Mam taką nadzieję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi Mała!!! A gdzie Ty byłaś , jak Ciebie nie było?
      A tego dlaczego, to mało jeszcze było, więcej by się znalazło, bo wiesz w pewnym wieku lepiej to już było;))) Uściski i miło,że wpadłaś:)

      Usuń
  13. O! Dzięki :) Bardzo prześliczny. I ten Miry tudzież. A ja biedna dzisiaj sprzątam od rana. Ale cóż, nie chcem ale muszem. Całuski

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm, czyżby miała powstac kolejna piosenka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie męcz dziecka, ja nie tekściarz:)

      Usuń
    2. Całkiem niezły tekściarz, śmiem zauważyć:)

      Usuń
  15. Piękny wierszyk, bardzo Twój ;) Jeśli spełnił swą rolę po wyrzuceniu do śmietnika, to nie będzie żal, napiszesz nowy, prawda? ;-) Dobrze mieć Lesia i "odrobinę" talentu ;-)) no i poczucie humoru, chociaż nieco sarkastyczne.
    Ściskam czule bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sarkazm trzyma kaprysie przy życiu. I Lesio.
      Buziaki:)

      Usuń
  16. No, chyba już powoli powraca. Błogość blogowa. Po wystąpieniu objawów w postaci wierszyka zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz:) Wierszyk to taka zapchajdziura skrótowo wyrażająca moje aktualne nastroje;)Na efekt terapeutyczny nadal czekam:)

      Usuń
  17. Jak se chcesz, to wyrzucaj wiersz do śmietnika, ale ja to go właśnie wydrukowałam i już za godzinę z hakiem wywiezę go stąd uroczyście i jeszcze uroczyściej zawieszę go na lodówce. Nie tylko dla potomności. :)
    A gdy już staniesz się najsławniejszą blogerką, to ja będę pękać z dumy, posiadając dzieło Twe na lodówce. :)) Gdyby tak się jeszcze dało skombinować wirtualnie autograf poetki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i co ja mam Tobie odpisać, pytam się donośnie?
      Napisałam, to i podpisać się mogę,w końcu wstyd nie dym, w oczy nie gryzie;))) Ty sobie powieś na lodówce co godniejszego, dobrze radzę:)
      "Takie rymy moja Pani, to nie powód jest do sławy, takie rymy, to się pisze lewą ręką dla zabawy",że się tak do rymu wyrażę:)
      Uściski:)

      Usuń
  18. ...wszyscy tylko wierszyk i wierszyk, a tych ślicznych ogników płomiennych nikt nie zauważył. To może ja się za nimi ujmę parafrazując słowa poety:

    Kochajcie dziewczęta ogniki
    kochajcie do jasnej cholery
    ;)

    A tak swoją drogą to piękne byłyby sznurkowe paciorki w takim ognikowym kolorze nawleczone na ciemnozielony sznurek, a może wśród paciorków mogłoby się znaleźć kilka jablonexowych listeczków? Od razu jesień przestałaby być taka straszna.

    Kocham jesień. Każdą. Nawet tę mglisto-listopadową. Chętnie Cię Kaprysiu tą miłością zarażę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zarażona.Dosyć mocno:) Jesień wielbię, a kapryszę niezależnie od pory roku:)
      Ogniki słusznie zauważyłaś, bardzo są płomienne:)

      Usuń
  19. Właśnie deszcz olewa wszystko obficie, wyręczając innych. Miejmy sie wiec coraz lepiej!
    Siostra B.

    OdpowiedzUsuń