Poprószył śnieg i zrobiło się cicho. Cienka biała kołderka przykryła na chwilę codzienny zgiełk. W takiej ciszy dobrze się odpoczywa, głaszcze rozmruczanego kota i myśli o rzeczach przyjemnych.
Kot wstał, a ja znalazłam na dnie szuflady kupiony chyba z rok temu, sznur sporych surowych kamieni. Za nic nie pamiętam, czy jest to cytryn, chryzolit, czy akwamaryn. Kupując je pomyślałam, że takie chropowate i naturalne będą ciekawie wyglądały w naszyjniku. Później kilka razy łączyłam je w różnych zestawieniach, ale ostatecznie wracały z powrotem do szuflady.W końcu przełożyłam je miodowymi paciorkami z drobnym szlifem, co dało ciekawy kontrast.
Kot wstał, a ja znalazłam na dnie szuflady kupiony chyba z rok temu, sznur sporych surowych kamieni. Za nic nie pamiętam, czy jest to cytryn, chryzolit, czy akwamaryn. Kupując je pomyślałam, że takie chropowate i naturalne będą ciekawie wyglądały w naszyjniku. Później kilka razy łączyłam je w różnych zestawieniach, ale ostatecznie wracały z powrotem do szuflady.W końcu przełożyłam je miodowymi paciorkami z drobnym szlifem, co dało ciekawy kontrast.
Pasowałaby do nich beżowa koszulowa bluzka, ale niestety znalezienie takowej wcale nie jest proste. Szukam od kilku tygodni. Niby są, tylko za małe przynajmniej dwa numery. Dlaczego producenci i handlowcy uważają, że pełen asortyment ciuchów należy się tylko szesnastoletnim chudzielcom? No, dlaczego?! W działach tematycznie poświęconych szczupłym inaczej wiszą zazwyczaj workowate siermięgi w buraczkowo-błotnistych kolorach.
Ja wiem, bez względu na wiek powinno się być szczupłym, bo ładnie, bo zdrowo, bo itp., tylko nie zawsze się udaje. Pomimo stosowania różnych diet, nie obżerania się słodyczami (bo nie lubię) i sporej aktywności fizycznej, już jakiś czas temu doszłam do przekonania, że w pewnym wieku definitywne pozbycie się kilkunastu kilogramów możliwe jest jedynie poprzez obcięcie sobie nogi. Bez nogi jest niewygodnie, więc jest jak jest.
Co prawda, ostatnio pojawiło się nikłe światełko w tunelu w postaci cudownego ziela, które odchudza, usprawnia, pobudza metabolizm i w ogóle, z tym, że według znajomych lekarzy jest trucizną. Rzeczywiście jest, jak większość źle dawkowanych leków i ziół, chociażby naparstnica, czy rycyna. Biorę starannie dawkując. A co tam. Znam takich co brali, czują się świetnie, żyją i do tego zeszczupleli. Kolejne posty będę zaczynać wynikami na minus. Zaczęłam 2-go stycznia, wynik na dziś: - 1kg. ;)
Za oknem też minus jeden, więc biała kołderka poleży do rana.
A wiecie czym śnieg różni się od kaprysi? Kaprysia musi rano wstać i zażyć ziele, a śnieg może sobie jeszcze poleżeć:) Dobranoc:)




