Z tego powodu mam spore trudności z formułowaniem składnych zdań. W telegraficznym skrócie przedstawiam więc kolejne ulepki z ostatniego wypału.
Mydelniczka nr 1.
Dla Agnieszki i Bartka do ich ślicznej zielonej łazienki.
Szkliwo - Limonka.
Szkliwo - Limonka.
Dla Młodej do jej łazieneczki urządzanej na kolorowo.
Szkliwo - Turkus crakle.
I puste w środku koraliki tym razem bez miseczki;).
Szkliwo - Turkus crakle i Tiffany efect.
Szkliwo - Turkus crakle i Tiffany efect.
Korale z pokazanych i niepokazanych jeszcze elementów złożę i sfotografuję jak tylko minie mi ten koszmarny ból głowy.
Tak więc ceramiczny ciąg dalszy nastąpi, a na koniec muszę pochwalić się uroczym waniliowo pachnącym woreczkiem, który dostałam od Dysiaczka.
Udało nam się nareszcie spotkać i spędzić przesympatyczne popołudnie przy pogaduszkach i mrożonej herbacie. Choćbyśmy nie wiem jak mało miały czasu na własne przyjemności, to takie babskie spotkania zawsze są bezcenne i powinny mieć czasowy priorytet.
Dziękuję Edytko za przemiłe popołudnie:) A to woreczek, i w dodatku z kotkiem.
Tak więc ceramiczny ciąg dalszy nastąpi, a na koniec muszę pochwalić się uroczym waniliowo pachnącym woreczkiem, który dostałam od Dysiaczka.
Udało nam się nareszcie spotkać i spędzić przesympatyczne popołudnie przy pogaduszkach i mrożonej herbacie. Choćbyśmy nie wiem jak mało miały czasu na własne przyjemności, to takie babskie spotkania zawsze są bezcenne i powinny mieć czasowy priorytet.
Dziękuję Edytko za przemiłe popołudnie:) A to woreczek, i w dodatku z kotkiem.
Mrautak również bardzo się spodobał, ledwo jej zabrałam:)






