czwartek, 10 maja 2012

Przyjemności.

Przyjemności czekały na mnie w skrzynce na listy. 
Od Edytki z Dysiakowa śliczne bransoletki,
a do turkusowo-srebrnej bransoletki jeszcze wisiorek.
 
Od Agnieszki z Art Galerii Kaprys zamówione różane serwetki.
Dysiakowe będziemy z upodobaniem nosić zamiennie z Młodą, a kaprysowe na razie pocieszą oczy i będą uzupełniały spory już zbiór różanych serwetek.
Ostatnio rzadko mam czas na decoupage, ale serwetki kupuję namiętnie, bez przerwy i przy każdej okazji. Choroba taka;)
Przyjemnościodawczyniom raz jeszcze BARDZO DZIĘKUJĘ:)))
W najbliższym czasie zamierzam nareszcie sama sobie również sprawić trochę przyjemności. 
W kolejce czeka kilka z dawna odkładanych spotkaniowych kaw, a  w zaprzyjaźnionej pracowni wypał goni wypał, a ja już bardzo stęskniłam się za ceramiką i może  w końcu też coś dorzucę do pieca.
Tymczasem z przyjemnością zajmę się lepieniem, a że palcami upapranymi w glinie nie powinno się stukać w klawiaturę "na dziś to byłoby na tyle":)

15 komentarzy:

  1. Cudne prezenty - uwielbiam perły - serwetki też piękne kwieciste - ach tylko pozazdrościć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takie prezenty to sama przyjemność:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Ach, mieć palce ubabrane w glinie! Pamiętam to uczucie - jest boskie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak:) Boskie:)I chociaż glina bardzo wysusza ręce, to i tak uwielbiam:)

      Usuń
  3. Ale mnie sprawiło więcej przyjemności sprawianie Tobie przyjemności. Zresztą czego bym nie dała za Twoje filcowe kwiaty! Żadne srebro i złoto nigdy nie będzie tak efektowne. Co do kawy to przyjemność sama w sobie. Co do gliny nie wypowiadam się w kwestii procesu, ale efekty Twojej pracy zawsze są niezmiernie efektowne. Ostatnio naszyjnik od Ciebie nosi się niemal bez przerwy. W efekcie ;) zapętliłam się trochę w wypowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie ta kawa:)))Uściski:)

      Usuń
  4. ;) Uważam, że priorytetowo należy nadrobić te spotkania kawowe :) takich nie zastąpi nic!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serwetkomania to choroba nieuleczalna ;-))
    Rób, rób sobie te przyjemności! I pokazuj efekty, aby i nam przyjemność sprawić ;-)
    Ściskam czule

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie przyjemności w skrzynce to ja rozumiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrautaczek włóczkowy z przyległościami kolczykowymi też się do skrzynkowych zaliczał:)

      Usuń
  7. Lep zatem, lep, bo już ciekawość mnie zżera, co też podziwiać oczy moję będą niebawem ( mniemam ) u Ciebie ... pozdrawiam najserdeczniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudna biżuteria - kolorki akurat na letnie spacerki!

    OdpowiedzUsuń