czwartek, 4 marca 2010

Umm, pa pa, 8 marca !


Niebawem 8 marca. Z dziwnych lutowo - marcowych świąt wolę już chyba Walentynki. Jak ktoś ich nie akceptuje, to nie obchodzi i już, a jeśli ma ochotę to może sobie uczcić.
Kartka od wielbiciela, kwiatek, serduszko - nawet sympatycznie.
Za to przez większość mojego życia "Międzynarodowego Dnia Kobiet" nie dało się nie obchodzić.
Perspektywa święta kojarzącego się nierozerwalnie ze zdechłym tulipanem lub sterczącym goździkiem do dziś powoduje, że ciarki chodzą mi po plecach.
Najbardziej upokarzający 8 marca był moim udziałem w roku 1983, kiedy to pracując w państwowej instytucji wraz ze wszystkimi zatrudnionymi tam paniami, zostałam ustawiona w długą kolejkę i po półgodzinnym czekaniu pisemnie pokwitowałam odbiór kwiecistej kartki pocztowej z niezdarnie nagryzmolonymi oficjalnymi życzeniami.
Feministką nie jestem, tulipany dostawać lubię ( byle ładne i dużo;)), ale co to za święto, Dzień Kobiet i do czego nam ono jeszcze jest potrzebne ?
Prawa wyborcze mamy już od dość dawna, równouprawnienie na całej linii i co nam z tego? Zyskałyśmy prawo pracy na dwóch etatach: domowym i zawodowym. Mężczyźni nam przez to nieco zniewieścieli, za to prowadzić dom niewielu się nauczyło;) Dzieci za nas na razie też raczej nie urodzą, chociaż urlop tacierzyński już mają. Ach, to nasze urzędnicze słowotwórstwo:)
Od okrągłego stołu mija już 21 lat, a Dzień Kobiet ma się nadal nieźle. Wzbogaciły go  manify urozmaicone happeningami, a wraz z nami świętują jeszcze w Albanii, Algierii, Azerbejdżanie, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Brazylii, Burkina Faso, Kamerunie, Chinach, Kubie, Włoszech, Laosie, Kazachstanie, Kirgistanie, Macedonii, Mołdawii, Mongolii, Czarnogórze, Rumunii, Rosji, Serbii, Tadżykistanie, Ukrainie, Uzbekistanie, Wietnamie i Zambii :)))
Tak więc, by ulubionej  "świeckiej tradycji" stało się zadość:

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO TOWARZYSZKI W DNIU NASZEGO ŚWIĘTA ;)

13 komentarzy:

  1. Ja przepraszam, że nie w temacie ale chciałam napisać, że przeczytałam wszystko o Władku:)Przykro mi, że nie ma go już z Wami.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wychodzę z założenia, że każdy z 365 dni w roku jest dobry żeby mnie zasypać kwieciem ;) i dopóki 14 lutego i 8 marca nie są jedynymi dniami, kiedy to kwiecie otrzymuję, to nie marudzę. Niech się święci 8 marca !!! :) Powiem więcej. Nawet bym chciała takiego jak wtedy goździka dostać, najlepiej w dużym hurcie, bo dawno już ich nie widziałam w kwiaciarni i jakoś tak nostalgicznie zatęskniłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. kaprysiu :) dzięki za przedwczesne życzenia :P Ja lubię ten Dzień. Poza tym, jeśli mowa o równouprawnieniu, to Mężczyźni mają dwa dni. Dzień Chłopaka i Dzień Mężczyzny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też lubię Dzień Kobiet (może nie w takim wydaniu o jakim piszesz, czyli stania w kolejce i pokwitowania odebrania kartki czy też kwiatka. Faceci tez mają swoje święta. Lubię kwiaty i każdy dzień roku jest dobrym dniem by je wręczać czy dostawac i to nie tylko w różne święta ale nic przeciwko nim nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  5. A przecież także i od Was, kochane Panie, zależy mocno, aby Dzień Kobiet nie był jedynie okazją do wręczenia chybcikiem kwiatka i wymamrotania paru słów życzeń. Wszak nie taki był cel ustanowienia tego dnia przez NZ... prowadzicie blogi, znaczy - macie dostęp do internetu. A internet może być też i bronią, narzędziem nacisku, propagowania idei... i nie tylko w Dzień Kobiet można z niego korzystać.
    Powodzenia. I życzenia samych dobrych dni. Od chłopa, który - może nie do końca z uwagi na przyrodzoną tępotę - ale jednak - jest z Wami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Och! Kaprysiu, weszłam, aby nostalgiczne uwagi na temat świętokobietowych rajstop poczynić, a tu u Ciebie mężczyzna!I słusznie napisał, że powinnaś propagować, naciskac i krzewić. Krzew zatem!Pozdrawiam gorąco z pozycji miłośniczki tego święta, ponieważ zawsze wolałam akademię ku czci niż lekcje chemii lub innego paskudztwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, dziękuję :))
    Gdzie mam pokwitować?

    Z okazji 8 marca od " kierownictwa zakładu pracy" otrzymałyśmy - uwaga, uwaga - białe, porcelanowe filiżanki! W ilości 5szt na kobitkę! Z talerzykiem-podstaweczką, a co!
    Nie rajstopy, nie goździk, ale śliczności, delikatności z Ćmielowa :))
    W t a m t y c h czasach to było objawienie, ale myślę, że dziś też bym się ucieszyła, bo one są ponadczasowe ;)
    A, i tak mi było TAM dobrze, że zasiedziałam się 20 lat ;))

    Przemyślę, co napisał Anonimowy ;))

    Ściskam, pa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ ja tu krzewię, tylko przeciwko, bo mi za nic nie odpowiada ten dawny socjalistyczny rozdział pomiędzy kobietą i człowiekiem! A tu i tak się wszystkim święto podoba:)Trudno, wolność przekonań, co zrobić;) Chłopa , co jest z nami pozdrawiam serdecznie,za życzenia w imieniu płci , bardzo dziękuję:))) tylko nadmieniam nieśmiało, że święto ustanowiła Międzynarodówka Socjalistyczna w 1910, bodajże w Kopenhadze, a Aleksandra Kołłątaj przekonała Lenina, żeby zrobić z niego oficjalne święto w Rosji. Potem nam je przypięli razem z "dobrodziejstwem inwentarza". ONZ w rezolucji z 1975 wypowiedziało się o równouprawnieniu i ogłosiło Rok Kobiet, co w skali świata miało i ma sens. U nas ten sens raczej zaginął,a święto trwa, tralala. A ja bym sobie zamiast tego całego równouprawnienia tak chętnie w domu posiedziała i pofilcowała, wypoczęta, pachnąca i zawsze uśmiechnięta, ach....;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Joasiu,filiżanki?! Rewelacja:)))Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. hahahhahahahah zdechle gozdziki i jednego tulipana hahah pamietam doskonale i pokwitowania tez .ale pamietam tez ze rowniez dostalam serwis do kawy w kolorze brazowo -bezowym,chyba wtedy jedyny na rynku bo wszyscy mieli takie same hahahahahaha

    OdpowiedzUsuń
  11. witaj, ja też dopiszę parę słów. W latach 70-tych i 80-tych pracowałam w centrlnym urzędzie. Oprócz zdychających kwiatków była obowiązkowa lampka wina u Prezesa i dopiero to był koszmar w kratkę. Pojawiały się gromadnie emerytki i po opróżnieniu ww lampki śpiewały ochoczo Szła dzieweczka do laseczka... i Gdy strumyk płynie z wolna...
    Śniło mi się to jeszcze wiele lat później. Pozdrawiam wszystkie komentarzowiczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mocno się sumituję... fakt, nie zwróciłem specjalnie uwagi na POCHODZENIE. Proszę o wybaczenie, nie ma to dla mnie jednak aż takiego znaczenia, kto i kiedy, natomiast - CO i JAK owszem. Kto wie, czy nie równie ważne jest - DLACZEGO i w jakim CELU. Ale to już temat rzeka, ani czas tu, ani miejsce...
    Niech spełnią się marzenia !

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja lubie kazda okazje mila i sympatyczna do swietowania, i Walentynki i takze Dzien Kobiet, ale ten jest szczegolny, mysle, ze to swieto nie powinno pozostac obojetne, upamietania wszystko to co zostalo nam dane nie tak dawno, a co mezczyzni maja od zawsze!
    Z pewnoscia lampke wina wypije za te wszystkie kobiety, dzieki ktorym mamy mniej wiecej rowne prawa z mezczyznami!

    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń