środa, 3 marca 2010

Wiosna, smutki i PIT-y


Powiało wiosną. Etatowi przepowiadacze straszą ,że tylko na chwilę. Może i dobrze.  Nie lubię wiosny . Irytują mnie roztopy, brudne czarne ulice pełne śmieci, wichury i rażące słońce. Ba, nie lubię nawet małych zielonych rachitycznych, obrzydliwych  listeczków na krzakach i drzewach. Wiosenne przesilenie wyzwala  wszystkie uśpione z dawna dolegliwości, złości i zniechęcenia. Wiosnę akceptuję dopiero w połowie maja, kiedy kwitną bzy, konwalie i fiołki. Słońce już nie razi w oczy , ale świeci z wysoka i grzeje, a liście nabierają soczystej zieloności i normalnych rozmiarów. W powietrzu czuć już wtedy obietnicę lata, a temperatura nie przekracza 25 stopni, bo przecież upały w Warszawie są nie mniej koszmarne jak śnieżyce. Szukając tematu do narzekań na pogodę można zawsze liczyć niezawodnie. Mróz, śnieżyce, breja, roztopy, wichury, ulewy, upały, do wyboru do koloru. Z reguły zawsze jest beznadziejnie;) 
Wraz z wiosennym powiewem wiatru wróciły zwielokrotnione jesienne troski. Jak ja nie lubię tego roku. Wszystkie sprawy trudne , które mogą mieć obrót lepszy lub gorszy układają się jak najgorzej. Jeśli wokół jest szaro, a w duszy czarno, to trudno znaleźć jakąś pociechę.
Takim słodkim miodkiem dla znękanej duszy jest możliwość zaglądania do "Domu Tymianka" Tam zawsze czeka słodka, psia mordysia, uroczy koci portret, krótkie, świetnie pisane , a zarazem pełne ciepła, literackie teksty.
"Domowi Tymianka" w tym roku również nie brakuje trosk i smuteczków, chociaż w publikowanych na blogu słowach można je łatwo przeoczyć, bo sprytna Ori chowa je głęboko pomiędzy wersami wesołych wierszyków i pogodnymi opisami psiego i kociego życia.
Wkrótce wszyscy musimy rozliczyć własne podatki. Warto pamiętać o możliwości przekazania 1% podatku na rzecz  organizacji pożytku publicznego. Taką organizacją jest również Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva, której aktywną członkinią jest Ori.
Mój 1% wędruje w tym roku na rzecz Domu Tymianka, a wszystkich kochających zwierzaki i korzystających z dobrodziejstw zaglądania do tymiankowego blogu zachęcam do spółki:) 
Jeśli można zrobić coś fajnego, to najczarniejsze chmury trochę się nad nami rozsuwają, a jak komuś szczęście sprzyja to też warto się nim troszkę podzielić. Czyż nie jest  przyjemniej bezinteresownie dawać, niż dostawać, nawet najwspanialsze prezenty?

Oto pełne dane potrzebne do wpisania w druku PIT:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! 
KRS: 0000135274  ,  cel szczegółowy: Tymianek

A na koniec wstrętne czarne chmurzysko z za którego prześwieca jednak jakiś promyczek i kilka uficowanych kuleczek na korale. Mięciutka wełna , to nie to samo co psie ucho, ale też jest przyjemna do głaskania;)


10 komentarzy:

  1. kaprysiu! Głowa do góry!!! :) teraz jest źle, ale będzie lepiej

    OdpowiedzUsuń
  2. O, powiało pesymizmem. Ale że to bliski mi sposób patrzenia na świat, rozumiem te rozgoryczenia :) Tyle, że muszę stanąć w obronie wiosny! Te wszystkie breje, roztopy i wiatr to ZIMA, nie wiosna. Zakamuflowana, przebrana w wiosenny płaszczyk zima, która nie mogąc znieść, że nadchodzi jej koniec, postanawia niecnie zepsuć wiośnie reputację.
    Jak dobrze, że znalazło się tu i wspomnienie o 1%. Mój procent powędrował do okolicznego schroniska dla zwierząt. Myślę, że wystarczy odrobina chęci, by znaleźć gdziekolwiek potrzebujący pyszczek i wykonać dla niego taki mały gest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kaprysiu głowa do góry !!!
    Zanim się obejrzysz będzie połowa maja i wszystkie jej kwiatowe atrakcje !!!
    Pozdrawiam serdecznie Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Chmury wiatr rozwieje i przyjdzie wiosna!
    Usmiecham sie i pozdrawiam slonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no jak mozna nie lubiec wiosny hahahah,ale masz racje co to tem.mnie tez taka tempratura do 28 st.by wystarczyla plus delikatny cieply wiaterek

    OdpowiedzUsuń
  6. Kaprysiu :)) Jesteś kochana :)) Za miłość i wsparcie dla mieszkańców Domu Tymianka :))
    Za zdjęcie Tymoteusza czyli Pieska :)
    Za dzisiejszy post...

    Trzymaj się dzielnie.
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kaprysiu, to tylko zmęczenie zimą - dzień będzie coraz dłuższy, więcej światła, odżyjesz. Dosyć wszechwładnej, ponurej bieli, ciemności, zimna, ciepłych ubrań. Wiosna to pora obietnic... a sporo z nich się spełnia przecież. Tak ma być - życzę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurczę! Widzę że masz podobny nastrój do mojego. Ja tak samo wiosnę lubię dopiero w maju, tymbardziej że u mnie wszysto kwitnie z opóźnieniem bo mieszkam niemalże w lesie, i wiosną zawsze zalega u nas najdłużej śnieg, i błoto, breja, trudności w dotarciu gdziekolwiek. Razem z Tobą czekam na maj, chociaż staram się nie dawać chandrze. Niech Cię pocieszy fakt, że wiele osób jest duchem z Tobą i jakby co, to pisz (nawet do mnie na meila to poużalamy się wspólnie, czasem takie oczyszczanie pomaga:) gorąco ściskam:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochane jesteście, dziękuję Wam bardzo, że tu zaglądacie i poświęcacie chwilkę na wysłanie miłego słowa:) Te kaprysy i smutki , to nie chandra i fochy niestety. Rok jest zły, lepiej to już niestety było, ale ta Wasza blogowa obecność to coś wspaniałego:)Pozdrawiam was wszystkie serdecznie i niech tam już będzie ta wiosna, trudno;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam po wyróżnienie.
    Aga

    OdpowiedzUsuń