czwartek, 11 marca 2010

Filcowo, kolorowo :)


Ostatnio odebrałam  delikatne sygnały od życzliwych w sprawie zmiany nazwy bloga z kapryśnika na złośliwnik. Pomysł nie jest zły i wart rozpatrzenia, ale dziś dla odmiany i urozmaicenia będzie kolorowo, filcowo-fotograficznie i bez kapryszenia :) 
Filcując porzuciłam kwiatki dla korali. Prawie wszystkie paciorki mają już swoje nowe właścicielki, mnie zostały fotografie i cała głowa nowych pomysłów. 
Zabawa  kolorami trwa, a poniżej ostatnie filcowe wytworki:



W turkusowo żółtym naszyjniku dołożyłam ceramiczny koral, małe turkusy i żółte półszlachetne kamienie, których nazwy nie pamiętam;)




Szaro-różowe korale ze srebrnymi ozdobami i różowymi kamieniami, a w komplecie kwiatkowo-różowe kolczyki


 a tutaj różowy naszyjnik w innym świetle.

 Dla równowagi trochę szarości ze srebrem i onyksami



I jeszcze różowy kwiatek z perełkami

Korale w beżowej tonacji z żółto, pomarańczowo, brązowymi kulkami.

Ciemna noc wokół, nie mam jak zrobić kolejnych zdjęć, następne filcowe wytworki pokażę pewnie w niedzielę.
Jutro czeka mnie trudny, ciężki dzień, który nie przyniesie dobrych wiadomości. Filcowanie to mój odpoczynek i ucieczka od myśli, jutro wieczorem więc pewnie  zrobię znowu coś nowego, a teraz już dobranoc troskom i filcom.

13 komentarzy:

  1. Przepiękne!Wszystkie mnie zachwyciły!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak dziś nie kaprysiłaś ;-)
    Ale widzę też, że nie próżnowałaś ostatnimi czasy ...
    Pięknych korali narobiłaś !!!
    Co jedne to ładniejsze !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapryśnica, Złośnica ;)Dobre!
    Świetne te kuleczki! Mam pytanie czy takie kuleczki można u Ciebie nabyć? Proszę napisz do mnie: aguszka2@o2.pl. Interesują mnie czarne i szare. W sumie te zółte i różowe też niczego sobie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczne te twoje "KAPRYSY" :-))
    Wcale nie obraziłabym się za to cudo w szarościach!!

    I trzymam kciuki za dzisiejszy dzień - może jednak nie będzie tak źle jak sądzisz?
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem do jakiej wprawy doszłaś. Ślicznie Ci to wyszło, korale naprawde urocze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, tak - "KAPRYSY" - świetna nazwa oddająca w s z y s t k o : kaprys Kaprysi, że je zrobiła i nasze kaprysy, że chcemy JE mieć :)))

    Trzymaj się Maleńka.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak, nazwa bloga faktycznie moze sie z kapryszeniem kojarzyc choc ja mysle, ze jak to kobieta kaprysisz ale w pozytywnym sensie, efektem tego sa wszystkie Twoje pasje!
    Piekne wyroby, zdolna jestes nieslychanie, zazdroszcze!!!
    I pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli kapryszenie na blogu pomaga Ci choć trochę, to kapryś sobie do woli. Filcowanki coraz piękniejsze, zwłaszcza szaro-czarne, cudeńka ;))
    Jestem z Tobą w Twoich zmartwieniach i smutkach. Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę Ci coś wyznać :D szczerze będzie! Nigdy mi się filce nie podobały, do momentu, aż zajrzałam do Ciebie :) zaczynam nawet myśleć nad zakupem takich piękności :) masz talent! Powinnaś to sprzedawać :) i zarabiać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne wszystko, a komplet szaro-różowy jest the best!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale mi miło łachoczecie ego:)
    Ago - napiszę, Mała MI- do zarabiania to ja się zupełnie nie nadaję;)Nie mam czasu niestety na produkcję masową, ale pojedynczo, dla cierpliwych, kto wie:)Zdesperowane proszę o maile (adres w profilu).
    Bardzo Was wszystkie serdecznie pozdrawiam , dziękuję za wizyty,komentarze i miłe, serdeczne słowa:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. hahahhahah nowa nazwa swietna,a jak widze to u ciebie tocza sie kulki caly czas w roznych kolorach ,super ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne kolorki. ja Ci do znudzenia powtarzam, że robisz przecudne rzeczy i slawię Twój geniusz, więc tym razem podpiszę się tylko pod Małą Mi.

    OdpowiedzUsuń