sobota, 4 grudnia 2010

Łucznica ta sama, ale nie taka sama, czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i pierwsze pocieszajki.

Z wielu różnych powodów nie pojechałam na jesienny kurs filcu do Łucznicy, ale pojechała Małgosia, z którą byłyśmy razem w kwietniu. Wróciła rozczarowana kursem i zachwycona nowymi znajomościami:)
Kurs miał być II stopnia dla zaawansowanych, a nie wnosił niestety niczego nowego, za to przesympatyczne nowe znajome przekazały Gosi "wiedzę tajemną"  i pokazały technologię robienia filcowych szali:)
A że Małgosia jest bardzo dobrą nauczycielką, to jest nadzieja, że i mnie może, pod jej wprawnym okiem, nareszcie uda się udydłać jakiś szaliczek.
Tak również cudnie się złożyło, że w Łucznicy Gosia poznała Martę, która razem z koleżankami prowadzi sklepik internetowy z własnoręcznie gręplowaną i farbowaną czesanką. Znajdziecie w nim również jedwabny laps, włókna soi, bambusa i lnu, które stanowić mogą świetną bazę do filcowania szali, najróżniejsze loki i kłaczki, akcesoria i serwetki do decoupage, co nie co z pasmanterii i dobre farby do barwienia wełny.
Mnie zachwyciła wełna czesankowa, którą miałam możliwość na żywo obejrzeć i pomacać. Jest mięciuteńka, delikatna, ma równiutkie, puszyste włókna, piękne trwałe kolory i łatwo ją filcować. Od Marty wyszłam z siatką wełny i silnym postanowieniem znalezienia wolnego dnia na ufilcowanie szala na jedwabiu. 
Wszystkie te cuda znajdziecie pod adresem sklepu:
http://crafttrioszki.pl/
Tymczasem pomału, acz systematycznie wytwarzam obiecane pocieszajki dla uczestniczek wrednego candy. Co prawda miałyście wybrać broszkę lub kolczyki w dowolnej kolorystyce, ale postanowiłam zrobić dla wszystkich i jedno i drugie, ponieważ kompleciki miło się robi i ładnie wyglądają na zdjęciach:)
Jeżeli któraś z Was chciała tylko i wyłącznie np. broszkę, to kolczyki-filcyki może wrzucić na dno szuflady i już.
Zwrotów nie przyjmuję, biorąc udział w mojej marnie zorganizowanej zabawie podjęłyście ryzyko znoszenia moich kaprysów;)

Poniżej komplecik Aty,
Artemisi,

Miry,
Joanny,
Dużej Małej Mi,
Nadal czekam na wiadomości od pozostałych uczestniczek:) Wszystkie dziewczyny, proszę również o podanie w mailu do mnie, adresu, na który mam wysłać pocieszajki.
Do tych z Was, które podały mi już adres, gotowe kompleciki postaram się nadać w poniedziałek.

Zdjęcia wyszły takie sobie, za oknem pochmurno, światło marne, do tego robiłam je dziecka aparatem, który jest niby świetny, ale obcy;)
Dzisiejszą sobotę zaplanowałam jako jeden z nielicznych ostatnio (niestety) dzień dobroci dla zwierząt pociągowych.
Rano blog, szlafroczek, herbatka, Olga Tokarczuk prowadząca swój pług przez kości umarłych;) (nareszcie, dotąd się jakoś nie składało), a wieczorkiem zaległe andrzejki w miłym gronie:), czyli w planach sympatyczny, wypoczynkowy weekend, czego i Wam życzę:)

20 komentarzy:

  1. To ja pierwsza się zachwycę komplecikiem wrednym ;))) i podziękuje od razu z góry, bo przecudnej urody on jest :))))
    Popróbowałam filcowania dzięki mini-kursikowi a raczej pokazowi, jaki mi przy okazji odwiedzin zafundowała Cyrylla i wiem, że zabawa to przednia, chociaż ponad "kulanie" się zapewne nie wyrwę (coś, co miało być w ambitnym zamiarze kwiatkiem, wygląda jak ... placek i zniknął w czeluściach szuflady). Dlatego tym bardziej się cieszę z prezentu i czoła chylę przed Twoim talentem. Do Wiśniewskiego nie namawiam, bo jak masz "Tokarczuk z pługiem" to Ci nic więcej nie trzeba.Miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna tu sobie wzdycham do tych filcowanych cudeniek, szczególnie korali. Ale jak się jeszcze pojawią szale, to nie ręczę za siebie!!! Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś sposób na nabycie takowego prosto od twórczyni! ;) już widzę je oczami wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne kompleciki widzę. I wełnę od crafttrioszek poznaję :). Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pracowicie i rozrywkowo. Pełnia! Miłej zabawy, a kompleciki śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. O jeeeeejjjj!
    Mój najpiękniejszy!! I do tego kolczyki!! Ojejjejejejej!!!
    Zaraz eksploduję ze szczęścia!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Atuś, to mój najpiękniejszy :))
    Ale poeiwm prawdę, że gdyby przyszło mi zadecydować, który wybrać, to niewiedzialabym ;))
    Wszystkie SUPER!!!
    Dziękuję Kaprysiu :))
    A taka sobota najzwyczajniej w świecie należała Ci się :) Może przeciągnie się i na niedzielę?
    Wypoczywaj...Pa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Asiu - masz rację - trudno byłoby wybrać :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kprysiu ja jestem "niedowidząca". Przeczytałam w poprzednim poście, że nie dostanę tego przecudnej urody naszyjnika. Przebolałam, bo do Twojej "maszyny losującej" trudno wnosić żale ;) I już się oczywiście nie doczytałam dalej, że jakąś pocieszajkę rozdajesz. Oczywiście e-maila już piszę. Tym bardziej, że ja w filcowaniu to nic - kompletna noga, ale za to gotowe wyroby zachwycają mnie nieodmiennie, a te Twoje wytworki mmmmhmmm.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skutecznego i baaardzo udanego wypoczywania Ci życzę. A pocieszajki przepiękne Ci wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne kompleciki przygotowałaś, ale jesteś zdolna kobieto!!!!
    Aż szkoda że się nie załapałam:(

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie sie bardzo podobaja wyroby filcowe,sama juz sie tyle razy do tego zabieralam i nic nawet wloczke czesankowa do tego kupilam jak na razie lezy w worku i czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kaprysiu - dziękuję za mail!! Czytałam poprzedni /z braku czasu nie komentuję - bo sobie założyłam szlaban/ ale myślałam, że sie nie kwalifikuję!!
    Hurrraaa!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsza partia wysłana:)
    Mireczko - zmocz placka gorącą wodą z mydłem, połóż sobie na luźnej pięści i podźiugaj palcem tak żeby zrobił się dołek w placku, a płatki same się ułożą, jeszcze lepiej jak zrobisz to igłą do filcowania,
    Raincloud - ha, najpierw się muszę naumieć;),
    Plastusiu - przy Twoich szalach, takie kwiatki to jak trabant przy bmv
    Asiu, Ato - mam nadzieję,że Was w naturze bardzo nie rozczarują
    Dysiaku, Twój też już w drodze,
    Edino, Atteo - dziękuję:)
    Blogu niedzielny - zobaczysz jak to wciąga:)
    Pieprzu - jak złapię chwilę to się zabiorę za dydłanie Twojego:)
    Pozdrawiam wszystkich odwiedzających:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kaprysiu, mnie od dawna przysyłają zaproszenia na kurs filcowania na Mazowieckiej,ale nigdy termin mi nie pasuje.Piękne to Twoje filcowanie!

    OdpowiedzUsuń
  15. ;) nie znam się na zabawach candy :) ale mam propozycję ;p jeśli któraś z Was chce tylko proszę lub tylko kolczyki, to nie słuchajcie kaprysi i nie wrzucajcie do szuflady tylko poślijcie do mnie ;P jestem chętna i otwarta ;p

    kaprysiu :) dlaczego jesteś zła i co jest powodem złego dnia? Przesyłam uściski i buziaki :)

    P.S. Lubię odpowiedzi poważne :) te niepoważne też.... ogólnie lubię odpowiedzi, także nie ma czego wybaczać :)
    Wiem, że oni się zgadzają... są świadomi... ale jak się potem czują??? Żal mi ich...

    OdpowiedzUsuń
  16. A mój zestawik jest cudny *__* zaśliniłam Pimpusia i teraz mi pod B iskry zielone błyskają O.o - zabiłam laptopa, zyskałam cudny zestawik... You know what? I'm happy *__*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka zdolna i dobra Dziewczynka z Ciebie, śliczności wyrabiasz, ze ho ho... i jeszcze tak hojnie obdarowujesz nimi innych :)
    Zimowe pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kaprysiu. Twoja pocieszajka dotarła do mnie w piątek. Zdjęcia zamieszczone tu: dysiaczek.blogspot.com. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Maybe a third are currently in open how do you get an ex boyfriend back also claim to have impassioned their boring sex life by being
    able to be fully informed.

    my site; how to get back with your ex boyfriend fast

    OdpowiedzUsuń
  20. One could argue that this creative evolution gives mass effect 2 character import the honor of being an art form that is nothing more than an automated economic system?

    The Winter Olympics seem to be a part of an environment that goes above and beyond anything I've ever experienced in a movie you are watching, with realism increasing in games each year.

    Here is my web blog: mass effect patch

    OdpowiedzUsuń