środa, 8 lutego 2012

Filcowo, kolorowo, klipsowo, kwiatkowo:)

Nie mam przekłutych uszu, więc nie noszę kolczyków. Czasem jednak mam ochotę na klipsy. Proste, kolorowe i niedyndające. Dyndające gubię. Zawsze o coś zaczepiam, pyk i po klipsie. Dlatego nie noszę kolczyków, zaczepienie o klips kończy się bezkrwawo;)
Wymyśliłam więc sobie filcowe klipsy. Filcowe, kolorowe i tak proste, że aż dziwne, że nigdzie i u nikogo dotąd takich nie widziałam. Przedstawiam prototyp;) Filcowe półkulki plus zapięcie na ucho. 
Kolor do wyboru, zależnie od stroju, nastroju, humoru i upodobań;)
Takie:
I kolejne kolorowe korale, tym razem w cukierkowych barwach:

Do nich też dorobię półkulkowe klipsy, chyba, że wymyślę jeszcze coś innego;)
A poniżej przyobiecany szaro-czerwony (zgodnie z życzeniem:)) kwiatek dla Rzeki, który już jest w drodze do nowej właścicielki:
A za szal się nie wzięłam i na razie nie wezmę. Jak nie urok, to przemarsz wojska, czyli albo permanentny brak czasu, albo znowu przeziębienie i gorączka.
Trudno. Na siły wyższe rady brak. Chociaż przez dzień lub dwa zastosuję okłady z kota, miód z cytryną i łóżko, może też krótki, lekki i niezbyt intensywny masaż wełną?;) Taki kwiatkowy;)

32 komentarze:

  1. Pomysł świetny. A podoba mi się tym bardziej, że sama też nie mam przekłutych uszu i kolczyków nie noszę. Za to noszę klipsy codziennie, te dyndające też, bo jakoś udaje mi się o nic nie zaczepiać. Ale takie do ucha też lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A taki prosty, prawda? Klej tylko musi być dobry i elastyczny, najlepiej dwuskładnikowa żywica. Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Pomysłowa kobietka z Ciebie !!!
    Ale pomysł doskonały !!!!!
    Kwiatek cudny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Napewno zyskał uznanie nowej właścicielki ;-)
    Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa u mnie ;-)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że zyska, bo jeszcze pewnie jedzie;)
      Ten pomysł sprawił mi sporo frajdy, bo ciężko wymyślić coś nowego z filcu, a te klipsy w dodatku są tak niesamowicie proste:)Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. No cudne te klipsy po prostu! Opatentuj pomysł!!!!
    Korale mają zniewalające kolory. Zrobiło mi się wiosennie, aż mam ochotę pójśc do fryzjera, ściąć włosy
    i zamówić sobie u Ciebie takie czerwone klipsy!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł. Ja znowu noszę kolczyki bo nie mogę klipsów (boli mnie od nich głowa). Intryguje mnie bardzo sposób zrobienia tych kulek. Cięłaś je?
    Okład z kota sprawdzony i najlepszy. Zdrowiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak:) Ale to wcale nie łatwe;)Dzięki i pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Klipsów też nosić nie mogę, ale się pogapię, bo piękne bardzo! A okłady z kota w chorobie niezbędne i bardzo przyjemne... Wracaj do zdrowia, Kaprysiu!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię kolczyki. I to długie, im dłuższe tym lepsze. A Twoje klipsy (podziwiam precyzję cięcia) przypominają mi stare czasy, kiedy miałam kilka par kolorowych, okrągłych, plastikowych klipsów i zadawałam w nich szyku na podstawówkowych dyskotekach ;)
    Kuruj się Kaprysiu i wracaj szybko do formy.

    OdpowiedzUsuń
  7. A psik! Dziękuję:)
    Do plastikowych klipsów jakoś nigdy nie miałam serca, wolę takie własnoręcznie udydłane;)I wełniane:)Bardzo za to lubiłam magnesikowe, ale wymiotło z rynku niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kwiatek przepiękny... :-) Już się nie mogę doczekać... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam w poniedziałek, więc mam nadzieję, że juz niedługo dojedzie:)

      Usuń
  9. Łooo to ja muszę przemyśleć jakiś przyuszny niedyndający model klipsowy dla Ciebie. Twoje klipsy są świetne i rzeczywiście proste, a efektowne. Z koralami zestaw świetny. W wersji dla dziurouchych może być sztyft. Kwiat powalający.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście, nigdzie takich klipsów nie widziałam, pomysł i wykonanie świetne! Korale i kwiat też super.
    Życzę Ci skutecznych okładów z kota - ja na takie okłady mam małe szanse; mój kot nie jest zbyt "przytulny", a czasem by się przydały!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrautak też nie zawsze współpracuje;) Jak to kot:)

      Usuń
  11. ;) klipsy są wybitne! Piękne i rzeczywiście bardzo ciekawe :) opatentuj :) sprzedawaj, zarabiaj :)

    P.S. kaprysiu ;) to ja nie znam takiej wersji Nivei :) zdziwiłam się, bo myślałam, że będę musiała kupić specjalistyczny krem na zimę... wiesz... marki Marka :) wydać dużo pieniążków :) a tak? Mam z głowy :) Smacznych śledzi Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ,że nie znasz, bo to prehistoria. I całe szczęście:)

      Usuń
  12. Kaprysiu kochana, zdrowiej szybciutko! Chociaż jak będziesz w czasie choroby masaż z czesanki uskuteczniać, to może na coś się to przeziębienie przyda? I Mrautak będzie szczęśliwa, że pani w domu i można robić okłady ;-))
    Klipsy genialne - i pomysł, i precyzja wykonania!
    Ściskam czule

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki, tylko coś mi kiepsko te masaże wychodzą, bom zasmarkana i najchętniej leżąca:)

      Usuń
  13. Korale cudnie kolorowe i klipsy też,tych z kolei ja nie lubię bo nie znoszę gdy mnie cos uciska;)
    Ale brocha rewelacja! Świetna kolorystyka, i zdradź koniecznie czy kulkę w środku dofilcowujesz czy doszywasz ?
    Ciepełko ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie,że doszywam:) Bez przesady z tm filcowaniem;)Dzięki za ciepełko:)

      Usuń
  14. Piękny kwiat, zwłaszcza o takiej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Te niebieske:)...klipsy...och gdybym miała klipsy, cóż dałabym za klipsy...

    OdpowiedzUsuń
  16. KAPRYSIU CUDNY TEN KWIAT......MI SIE MARZY SZAL....ALE NIGDY NIE ROBIŁAM....CO NIE ZNACZY ,ŻE NI SPRÓBUJĘ:)))).....AZ MI SIE ZACHCIAŁO KULKI TOCZYC.....PIEKNE KOLORKI:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj:) Lepsza robota, ale potem duża satysfakcja. Jak będziesz miała ochotę służę praktycznymi podpowiedziami:)

      Usuń
  17. Oj, te klipsy są świetne. Takie proste a takie urocze. Jaka szkoda, że mnie od klipsów uszy bolą:( Ale zawsze mogę sobie popatrzeć u Ciebie:) Kwiat wyszedł Ci bajkowy:)

    OdpowiedzUsuń