sobota, 1 stycznia 2011

Życzenia

Kochane zaglądaczki i zaglądacze!
Tyle cudownych noworocznych życzeń krąży w sieci, że jest rzeczą oczywiście nierealną, żeby się spełniły.
Nie możemy wszyscy mieć samych szczęśliwych chwil, powodzenia, wspaniałego zdrowia, góry pieniędzy i satysfakcji w każdej dziedzinie życia, ale w Sylwestra i Nowy Rok wmówiliśmy sobie, że wszystko jest możliwe, a więc i ja Wam życzę byście trwali w wierze, że  wraz z pierwszymi styczniowymi dniami zaczną się  realizować  zamiary, plany i życzenia, bo jak to mówią - wiara czyni cuda:)
A, że ja jestem słabej wiary, to mimo życzeń, bark boli jak bolał, wszystko co było wczoraj do załatwienia w poniedziałek nadal będzie wrzeszczeć i dopominać się rozwiązania, śnieg leży jak leżał, kot śpi odreagowując nocne stresy i z pewnością brzydko myśli o ludzkich hucznych sylwestrowych zwyczajach i w ogóle kto to słyszał, żeby Nowy Rok był w sobotę.
Powinien być w piątek, wtedy do koszmarnego poniedziałku byłoby jeden dzień więcej. Tak.
Chciał, nie chciał mamy 2011. 
W skrócie ładna data : 01.01.11 :)
Ładniejsza będzie w listopadzie - 11.11.11 i to jakoś w okolicach urodzin Młodej i imienin Mrautak, a potem znowu zaraz święta i znowu Sylwester, a licznik tyka ;)
Właściwie nasz rok to kwestia umowna, jak bardzo słusznie i aktualnie, sto (umownych) lat temu, pisał Boy:
"By uniknąć ambarasu,
Wzięto rok za miarę czasu.
Dzielą go (bardzo wygodnie)
Na miesiące i tygodnie.
Tydzień znów z grubsza podzielę
Na zwykłe dni i Niedzielę."
A kalendarze są różne.
Z meksykańskich służbowych wojaży Młoda przywiozła mi bardzo "nośliwy" wisiorek z kalendarzem Majów.
To swoją drogą ciekawe, że kolejna konferencja klimatyczna COP 16 odbyła się w meksykańskim Cancun. W końcu to kolebka Majów, którzy tak starannie wyliczyli zakończenie piątego świata na 21.12.2012. Do tej pory światy były cztery, każdy zakończony jakimś efektownym kataklizmem.
Według Majów żyjemy pod koniec piątego.
Czyżby globalne ocieplenie jednak nas wykończyło, czy może opatrzność szykuje jakieś inne spektakularne bum, czy może już tylko po tej dacie nic nie będzie takie samo jak wcześniej ?;)))
W kalendarzu Majów każdy dzień , czyli kin ma swój opis i symbol, a całość rachuby czasu tworzą różne kalendarze: tzolkin - rytualny, czyli boski, w którym rok ma 260 dni i  haab - ziemski z 365 dniami podzielonymi na 18 miesięcy liczących 20 dni i pięcioma dniami świąt. Według wierzeń Majów czas boski płynął inaczej, a bogowie przybywali na ziemię odwiedzić dzieło swojego stworzenia według rytualnego czasu co 73 lata, czyli co 52 lata ziemskie. Wtedy właśnie, co 52 lata, oba kalendarze mogły mieć taki sam kin i był to dzień, w którym czas zataczał pełny krąg, a rachuba zaczynała się od nowa.
Więcej o kalendarzu Majów poczytacie tutaj.
A to dzisiejszy kin dnia. 

KIN 8 - Żółta Galaktyczna Gwiazda
2011.01.01




"Zaprowadzenie ładu i harmonii w życiu
jest celem mojego przeznaczenia. 
Dziś inspiruje mnie piękno. 
Dyscyplina, estetyka wewnętrzna, higiena osobista, 
umiar - to sprawy, na które zwrócę dziś szczególną uwagę. 
Zadbam też dziś o swój wygląd, 
pójdę do fryzjera lub sprawię sobie nowe stroje.
Piękno, porządek, kwiaty i muzyka dodają mi chęci do życia. 
Wniosę dziś do domu nowy akcent."

Sympatyczny prawda? Tylko jakoś nie jestem do końca pewna,
czy Majowie mieli fryzjerów, ale widać mieli.
Takie dzienne krótkie i praktyczne plany dnia mają 
największe szanse realizacji i spełnienia.
Udaję się więc wysłuchać noworocznego koncertu z Wiednia,
a potem pod prysznic i pogrzebać w szafie:)
Miłym kapryśnikowym gościom 
życzę pogody ducha, wypoczynku jak poniżej i pełnej 
realizacji każdego kina dnia, aż do końca piątego świata
i potem też:)))

 zdjęcie i nogi Młodej, plaża Cancun grudzień 2010
 





16 komentarzy:

  1. Kochana medalion piękny !!!
    Dla Ciebie i Twojej rodzinki wszystkiego co najlepsze na cały 2011 rok, żeby zdrówko dopisywało a marzenia się spełniły !!!
    Życzy Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Medalion wspaniały!
    Idę poczytać o kalendarzu bo mnie zaciekawiłaś.

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Spelni sie czy sie nie spelni , tego nie wiemy , ale zyczyć jak najbardziej i jak najszczerzej mozemy:) Dlatego ja zycze Tobie wszystkiego co najlepsze i niech sie spelni jak najwiecej Twoich marzen Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja bym chciała na tę plażę ...
    Wszystkiego Dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro tym Majom (jak twierdzą niektórzy przodkom mojego Małża ;)) )tak się sprawdzają przepowiednie, to na cholerę moje postanowienia, plany i zamiary, na diabła moje odchudzanie, skoro lada chwila wszystko spektakularnie pierdyknie. A EURO zdążymy rozegrać, czy kolejna przeszkoda na drodze naszej pechowej reprezentacji stanie? Chociaż ... przynajmniej wstydu nie będzie, bo te autostrady, drogi, hotele i stadiony to tez są tak budowane jakby ktoś też tym Majom uwierzył. Jak ma być koniec świata, to jaka różnica czy w małej Polsce było sto czy tysiąc kilometrów autostrad :))) A ja może w tej sytuacji kredyt przestane spłacać...zanim mnie za to zamkną, to już nie będzie w czym....
    A może jednak nie wierzyć w to wielkie DUP! tylko żyć dalej snując plany i śniąc marzenia...nawet gdyby miało się spełnić tylko co piąte...
    Pozdrowienia kapryśna sceptyczko ;)))))

    PS kin na dziś bardzo mi pasuje. Wprawdzie do fryzjera dziś nie pójdę, ale o higienę (także te psychiczną) po wczorajszo-dzisiejszych hulankach już zadbałam, muzyka mnie teraz wycisza a oczy chłoną inspirujące piękno wytworków blogowych koleżanek... kwestie nowych strojów chwilowo ignoruję ;)))).

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj w Nowym Roku :)
    Bardzo dobry wiersz Boya przypomnialas, uwielbiam tego niemodnego dzisiaj pisarza! Bo to prawda, ze wszystko umowne i w zasadzie nic sie nie konczy i nic nie zaczyna od nowa, wciaz trwa to nasze zycie jednym ciegiem tylko pory roku sie zmieniaja :)

    Ale teoretycznie date mamy ladną 01.01.11 :)
    Ciekawie wyglada!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kaprysiu, wielkie dzięki za ten kubeł wody :);)
    Wisior piękny, Boy ponadczasowy, gorzka prawda w każdym słowie...
    Zostaje nam, jak nic, tylko owa pogoda ducha i radowanie się dniem za dniem.
    To ja zrobię dzisiaj tak: wspólnie z Piotrem przygotujemy teraz coś pysznego, o 18:00 obejrzymy "Kuchenne rewolucje", potem poczytam "Sekretne zapiski Agaty Christie", w końcu z dzbankiem herbaty, świątecznymi pierniczkami i laptopem wleziemy pod kołdrę i puścimy sobie kolejny odcinek Herkulesa Poirot.
    Żadnych wielkich planów, ani noworocznych postanowień! Fe.
    P.S. Koncert z Wiednia był mmmmmm.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja Tobie i Twoim bliskim życzę wszystkiego co dobre na każdy kolejny dzień nowego roku.
    Danka

    OdpowiedzUsuń
  9. Kaprysiu, dużo dużo szczęścia w Nowym Roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żadnych planów i postanowień. Tylko życzenia: zdrowia i pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
  11. Obśmialam się jak norka czytając ten post i Twoje życzenia u mnie ;)))
    dzięki temu uzdrawiającemu "szarpaniu przepony" lżej będzie zacząć w poniedziałek "nowe" stare życie.
    Pozdrawiam serdecznie-noworocznie ;)

    PS
    a Młodej poobgryzałabym te nogi z zazdrości...

    OdpowiedzUsuń
  12. 11.11 to ładna data (moje urodziny), chociaż na Starówce tego dnia bywało ostro i gaz szczypał w oczy. Ale to na szczęście dawne czasy.
    Na Nowy Rok życzę wszystkim spełnienia najskrytszych marzeń, a może właśnie w tym roku się spełnią? Ja jakoś po cichutku w głębi serca mam taką nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czyli wez przyklad z kota, olej totalnie wszystko i walnij sie na kanapie , a sniegiem sie nie przjmuj bo w koncu kiedys stopnieje ;) ;)kalenadz kalendarzowi nierowny,ale swoj czas odpowiednio odmierzy ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kaprysiu, wiesz, że ja dobrze Ci życzę, prawda? Więc nie wdaję się w szczegóły ;))

    Naszyjnik - cudny!!! Młoda ma gust! I nogi!!!
    Ściskam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kaprysiu kochana! Wszystkiego dobrego w nowym roku: szczęścia, radości i miłości. Niech będzie dla Ciebie wspaniały i wyjątkowy!
    Wisior przecudny ;-)
    Ściskam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Po pierwsze: bardzo ładne nogi.
    Po drugie: wisiorka "zazdraszczam"
    po trzecie: WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ!!!
    po czwarte: dziękuję za prezent, dorarł i jest podziwiany:)

    OdpowiedzUsuń