niedziela, 17 lutego 2013

Klejone literki.

Wszystko przez Qrkę. Pokazała jak robi szyldy, a tym samym jak można "udekupażyć" dowolny tekst. Od kilku dni nie sprzątam, nie gotuję i najchętniej bym nie pracowała;) Niestety pracuję.
Sypiam więc niewiele, drukuję i kleję, drukuję i kleję, drukuję i ... prawie wykończyłam drukarkę;)
Na początek okleiłam konewkę. Zdjęcia byle jakie, bo i pogoda szaro bura, rym na konewce, ot taki konewkowy, w sam raz do decoupage;)
"Tą konewką malowaną
podlej suche kwiatki rano,
wnet obudzą się, rozkwitną
i na baczność ładnie staną.."
Proszę jakie praktyczne zastosowanie mojego wierszoklectwa:)
A to jeden z serii segregatorów dla Młodej, oczywiście z klejonymi literkami.
Jak poszły w ruch serwetki i klej, to zaczęłam też oklejanie pisanek, wielkanocnych zawieszek oraz innych różności, na których da się upchnąć literki, cyferki, wierszyki, dedykacje i co tylko może przyjść do kapryśnej głowy. Tak, mniej więcej, wygląda to na biurku:
Och, Qrko coś ty narobiła najlepszego? ;)))

40 komentarzy:

  1. Kwiatki to mnie nie biorą, ALE te litery... Chyba się przyjrzę pomysłowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjrzyj się, przyjrzyj, a pewnie:) Tylko jak Ty z tych klejonych literek coś ugotujesz pysznego? ;)))
      Uściski:)

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję za życzenia, to czasem trudny dzień, napisałam w odpowiedzi na Twój komentarz.
    Ja feriuję, więc pracuje w domu. Mogę wreszcie zrobić porządek w miejscach zarośniętych przez kurz, co mi bardzo przeszkadza jako zodiakalnej pannie.
    W tym roku udało mi się zaopatrzyć wcześniej w jajka i nawet zakupiłam wiertarkę do nich. Nie wiem jednak co z tego wyjdzie.
    Tak jak Ty zaczęłam od łowickich wycinanek (na razie wycięłam).
    Segregator wyszedł cudny. O literkach nie mam pojęcia, więc zaraz zajrzę pod wskazane miejsce.
    Pozdrówki i dzięki za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ferii, u nas już po, a moje i tak były pracowite, cóż. Życzę udanych jajek i pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  3. Ale Wy macie fajne pomysly! Fantastycznie to wyglada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wkręciła mnie Qrka w decu na nowo, wkręciła..:)

      Usuń
  4. Kaprysiu i ja przygotowuję się do maczania paluchów w niepojętym jeszcze dla mnie dekupażu :) ale Twe dzieła są ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, to dopiero wsiąkniesz:) Ja od tego zaczęłam, a potem, to już lawiną poszło...;)Serdeczności:)

      Usuń
  5. O kurczaki! Kaprysia prawie nie kaprysi, tylko szaleje artystycznie! Super! Drukarka niech nie marudzi, tylko niech wypluwa kolejne teksty! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nie bardzo chce, małpeczka jedna:)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Prawda? I wciągające, bo już mi się jakiś czas temu temat klejenia znudził, a tu na nowo szaleństwo;)

      Usuń
  7. Kurza twarz, jakie to fajne! jak rzucę bloga, zacznę kleić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, nie rzucaj, a klej, jako i ja. Dopiero zobaczysz jakie krótkie są 24 godziny;)))

      Usuń
  8. Cudna konewka, Kaprysiu, a do tego motywu łowickiego to mam od dawna wielką słabość ;-) Fantastycznie wyszły Ci te literki, w dodatku fajnie zrymowane ;-))
    Tylko nie bardzo kumam: drukujesz napisy na serwetce? i drukarka daje radę, a serwetki się nie drą? Już kiedyś szukałam czegoś cieńszego do drukowania, np. pergaminu, ale nie znalazłam i w końcu wykorzystałam metodę transferu, ale ona jest dość upierdliwa... byłabym wdzięczna za jakieś rozwiązanie do masowego drukowania i dekupażowania.
    Ściskam czule, pracusiu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się nie drą, a czasem drą niestety;) Naprawdę prawie rozwaliłam drukarkę:)Postaram się wysłać Ci szczególiki na maila wieczorkiem. Uściski.

      Usuń
    2. No właśnie, tego się obawiam, szczególnie, że laserówkę mam tylko w pracy... Może to zależy od serwetek? A na papierze śniadaniowym próbowałaś? Czekam na maila, buziaki.

      Usuń
    3. Czy ja też mogę poprosić szczegóły na maila:)))
      KOneweczka przesłodka!!!

      Usuń
    4. To już kopiuję tego do Inkwizycji i niebawem Ci podeślę:)

      Usuń
  9. No proszę jakie cuda można wyczarować...śliczne, podobają mi się nie wiem które bardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesłodzone nieco jak większość decu, ale czasem takie lubię, szczególnie jak nie ma ich w nadmiarze. Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Literkowy szał... Tego się nie leczy trzeba z tym żyć;))) Konewka cudna a folkowy segregator mistrzostwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nadzieja,że mi minie po jakimś czasie:)))

      Usuń
  11. Podobnie jak ty ryczałam i oglądałam, i życzyłam komu się da.
    Wyleczył mnie artykuł Sumińskiej, mniej więcej chodziło o to, że życie człowieka jest wartościowane ilością uratowanych żyć. Niestety po dwóch tragediach w bliskim sąsiedztwie, zdecydowałam się wziąć kota wychowanego w domu, a te przydomowe i działkowe dokarmiam.
    To, że jest rasowy nie miało znaczenia, po prostu był najszybciej do wzięcia i na moją kieszeń.
    Tak też mamy tego dziwnego i rozpieszczonego osobnika. Najlepsze jest to, że jest komunikacyjny, to znacznie ułatwia życie nam i jemu.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może on i dziwny, ale piękny jak nie wiem co:) Pozdrawiam również:)

      Usuń
  12. http://gdansk.naszemiasto.pl/plebiscyt/karta/29,palant,4355,1219,id,t,zid,kid.html Zagłosujecie 5 razy? to dla mnie bardzo ważne, a dla was tylko chwilka :) Pomóżcie mojemu kotkowi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej jaki cuda wyprawiasz, zazdroszcze, jak patrze na moje beznamietne kolorowe co prawda konewki to tez bym je chetnie udekorowala jakos, ale jak? Mam sasiadke, ktora sie w takie dekupaze bawi, moze ja poprosze o pomoc!
    Wierszyk fajny, taki wiosenny :)
    Pozdrawiam serdecznie jeszcze zimowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pozdrawiam:) A nie korci Cię spróbować samej? Tylko to zżeracz czasu, jak wszystkie dłubanki:)

      Usuń
  14. ja się do niczego nie przyznaję:)))))))))))))))jakby co to się wyprę:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja wiem,że Twoje piękniejsze są o niebo i w ogóle... Słusznie się wypierasz:)))

      Usuń
  15. Fajne, fajne! I wierszyki, i cała reszta!
    Czuję, że trzeba się brać za wielkanocne ozdoby, a tu za oknem bielutko, śnieg sypie i raczej sanki na myśl przychodzą!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ten śnieg:( Ale trzeba jakoś odganiać:)

      Usuń
  16. Świetnie wychodzą Ci te literki ;-) I masę prac rozpoczętych! Brawo! Bo ja sama za jaja jakoś nie mogę się zabrać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, to dmuchanie, bo ja twardo na kurzych wydmuszkach, ale wolę takie jak plastikowe i drewniane. Drewniane w tym roku po raz pierwszy robię jajeczne zawieszki;)

      Usuń
  17. Wow! cudne :))). Pamiętasz Kaprysiu, kiedyś kobitki na wsiach wyszywały makatki i wieszały na ścianach: "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje" albo co lepsze: "Dobra żona tem się chlubi, że gotuje, co mąż lubi". Teraz zgodnie z duchem czasu mogą być wyklejanki. Co Ty na to Kaprysiu? Już widzę minę Kolegi Małżonka ;)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poproszę więcej makatkowych cytatów:) Klejenie bardziej mi odpowiada, niż haft, bo szybciej. To z mężem chyba wykorzystam , jak dorwę kawałek deski lub blaszki odpowiedniej:)

      Usuń
  18. No a ja coś nie tak z tymi napisami mało robię bo nie mam w domu drukarki laserowej tylko w pracy a jak wydrukuje w pracy to w domu się okazuje ze cóś nie ryksztosuje. I się zniechęcam :( Ale tobie fantastycznie wyszło. Twórczość z twórczością :) Ja mam cichutkie marzenie na poduszki z moimi grafomańskimi wybrykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Materiału do drukarki to ja raczej nie włożę, skoro na serwetkach ją prawie wykończyłam:)

      Usuń
  19. A ten segregator to też Ty "okleiłaś"??? Piękny jest :) Nowe talenty z Ciebie wyłażą :) fantastycznie!


    P.S. Czy Ty aby nie przesadzasz??? Twój komentarz ubawił mnie do łez ;) a moje imię to Zmiana ;D to mi się podoba, ale żeby od razu na gorsze?? :) Udanego seansu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te to akurat najstarsze;) Zaczynałam od decu i przez decu założyłam blog. Potem mi się znudziło, a teraz przez Qrkę przypomniało, chociaż się odżegnuje;)
    A blog zaczął żyć własnym życiem.

    OdpowiedzUsuń