czwartek, 17 lutego 2011

Kocie święto, czyli Dzień Mrautaka

Oczywiście w tytule posta powinno być Dzień Mrautak, ponieważ to imię u panienek nie podlega odmianie (jak Mercedes;)), ale nic nie poradzę, czasem odmieniamy. Dzień Mrautaka kojarzy się z Dniem Świstaka, a Mrautak z Mrautakiem. Nikt nie jest doskonały;)
Z okazji Międzynarodowego Dnia Kota fragment z gruntu fałszywego wierszyka Juliana Tuwima:

"Miauczy kotek: miau
Coś ty kotku miał ?
Miałem ja miseczkę mleczka
Teraz pusta jest miseczka
A jeszcze bym chciał. "

Najwyraźniej jeden z moich ulubionych poetów nie był znawcą prawidłowo zbilansowanej kociej diety;)
O kociej naturze krąży wiele potocznych opinii, które zupełnie mijają się z prawdą. O tym, że kotom nie należy podawać mleka dowiedziałam sie dopiero jak zamieszkała z nami Mrautak. Potoczna opinia, że koty boją się wody, też okazała się mitem. Woda koty fascynuje.
Mówi sie też, że kot jest samotnikiem i może siedzieć sam w domu przez wiele godzin. Może i może, ale wcale nie jest wtedy szczęśliwy. 
W prezencie dla Mrautak wzięłam kilka dni urlopu.
Obie jesteśmy zachwycone:) Dni Kota wypełnione są ocieraniem, drapaniem, przytulankami, zabawą i łakociami:)
Zrobiłyśmy też kilka mrautaczych zdjęć

 i kilka filcowych naszyjników:)


Niech się święcą Kocie Dni !:)

22 komentarze:

  1. Buziaki dla panny Marautak od Fryderyka (póki co pełnosprawnego faceta)

    Naszyjniki zrobiłyście obie primasort!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatni naszyjnik wygląda ciekawie, ale szkoda ze go nie widać w całości. A może jakaś większa fotka? Plisss.

    OdpowiedzUsuń
  3. Plastusiu, cały + broszka sa na stronie "filcowo" w Galerii prac na pasku. Tu juz sie nie powtarzałam, Ato i buziaki mrautaki dla Fryderyka od póki co równiez pełnosprawnej Mrautak:),Rzeko Mrautak dziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ wspaniały prezent Pannie Mrautak sprawiłaś! I sobie też, prawda? Efekty Waszego szczęścia są naprawdę wyjątkowe ;-)
    Jeszcze raz - wszystkiego najkociego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Plastusiu, sorry, nie broszka tylko bransoletka;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z okazji i bez okazji powinnas Mrautak sprawić DRUGIEGO KOTA.A nie jakieś tam urlopy.
    Mleka kotu nie należy podawać, nalezy mleko podac w dzbanuszku do kawy, a kot sam się obsłuży. Pozdrawiamy, mrautaczymy

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękujemy ,Inkwizycjo, dziękujemy i pozdrawiamy przymilnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ori, ja tam bym wzięła i trzy, ale musiałabym się razem z nimi wyprowadzić następnie;)Mrautaczymy również:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego dobrego dla panny Mrautak:-)
    No i dla Ciebie rzecz jasna;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdazylam, zeby jeszcze w dniu swieta kota Mrautakowi? zyczyc kolejnych szczesliwych dni w Twoim domu, ode mnie glaski prosze przekazac i usciski serdeczne :)

    Bizuteria Twoja swietna, i te granatowe i perelki i ostatni na zdjeciu, ciekawy, masz dobrze, bo nie musisz latac po sklepach w poszukiwaniu odpowiedniego dodatku do zestawu ubraniowego. Ja wciaz biegam i cos tam dokupuje.

    Chyba mi sie cos w oczach mieni, bo glowe bym dala, ze przed chwila byl inny szablon???
    A teraz inny... pewnie cos tam kombinujesz :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocza razem ze swoim cieniem i Twoimi pięknymi naszyjnikami.

    OdpowiedzUsuń
  12. A moja Łatka uwielbia mleko, i jest niezadowolona gdy musi pic tylko wodę:)
    Ale super prezent sprawiłaś kotu i sobie, zawsze przyda się kilka wolniejszych dni i odpoczynku od pracy.
    A na koniec pochwalę Twoje naszyjniki, są super, zawsze wymyślisz jakieś ciekawe wzory, i tym razem bardzo oryginalne.
    Pozdrawiam Cię gorąco:))

    OdpowiedzUsuń
  13. A moja Zula uwielbiam poić się w ...bidecie.
    Świetne naszyjniki - zwłaszcza perlisty i ten co go niewiele widać :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od cioci Asi też duuuuużo głasków-przytulasków :)
    Czeka też prezent na zajęcie samotnych chwil.
    Ale na razie cieszcie się sobą!

    Zawsze nie mogę oderwać się od zdjęć Twoich prac, a dziś od Mrautak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kaprysiu, gdybym nie słuchała, radia ChilliZet, nie wiedziałabym o kocim święcie.. choć postanowiłam szybciutko Cię odwiedzić, więc w końcu i tak przeczytałam o nim u Ciebie. U sciskaj ode mnie Mrautaka - Mocca śle ukłony :))
    Kapprysiu świetna ta Twoja biżuteria - zwłaszcza ostatni naszyjnik..
    Sedeczności ślę!

    ps. Mocca również uwielbia wodę! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj, w Koci Dzień nie zdążyłam, ale dziś składam Mrautak(owi) życzenia dużych ilości kiziania, miziania, a nawet jeśli lubi (a co tam!)- mleczka. Psom także podobno się nie daje mleka, ale mój nic o tym nie wie. Domaga się i lubi, więc nie mam sumienia pozbawiać go złudzeń. Pozdrawiam i życzę milusińskiego urlopu! (zazdroszczę).

    OdpowiedzUsuń
  17. Taaa, mleczko. Jak się kot naogląda reklam, to nie wiem, no nie wiem... ;):)
    Miłego urlopu z kotem! Jak dobrze mieć kota!
    ;):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ma ta Mrautak rajskie życie ze swoją Pańcią. Urlop na niespieszne drapanie z okazji kociego święta, o którym ja oczywiście dowiedziałam się po czasie. No ale ja o urodzinach własnego ojca zapominam, to co się dziwić. Pozdrawiam obie panie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mrautak jak widać zadowolona z Twojego urlopu. Zrobiłyście śliczne naszyjniki. Zachwycił mnie ten z ceramiką no i oczywiście dred z perełkami. Pozdrawiam cieplutko i dzięki, za krzepiące komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mrautak wszystkim Ciociom bardzo dziękuje za życzenia:)Miło mi ,że zagladacie i komentujecie. Zaraz i śnieg mniej straszny i zima jakaś cieplejsza:) Miłego weekendu dla Was wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  21. podrap za uchem Mrautka ode mnie :) :)

    OdpowiedzUsuń