niedziela, 3 stycznia 2010

Mięsko


Okres świąteczno - noworocznego leniuchowania nieubłaganie dobiega końca. Jutro już do pracy, czasu na pichcenie nie będzie , a w lodówce zostało trochę piczonego mięsiwa, które ciągle jest dobre , ale nikt już nie chce go jeść. 
Pies też nie chce. Przez to ,że jest psem chorym, uchodzi mu wszystko, więc resztki pieczonego mięska wyjadać będą państwo na dzisiejszą kolację, psu ugotuje się świeżutkie ;)))
Resztę upieczonego boczku, czy schabu można by oczywiście zamrozić i wykorzystać później do wszelakich zapiekanek , ale mając też mrożony szpinak w liściach, słoik szparagów i mozzarellę ,można też zrobić tak:


Pokrojone w dosyć grube plastry mięsko  układam w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym masłem. 
Na nich układam pokrojony do odpowiedniego rozmiaru zamrożony szpinak w liściach, tak by warstwa szpinaku była mniej więcej tej grubości , co mięso.


Następnie na każdym kawałku układam plaster mozzarelli i pokrojone szparagi.
Teraz ,kiedy nie ma świeżych, mogą być ze słoika.





Całość wstawiam do nagrzanego piekarnika na 15 - 20 minut i gotowe:)
Fajna, ciepła kolacyjka w mroźny niedzielny wieczór:)



Było o kucharzeniu, a jak człowiek się naje to robi się leniwy, więc nic już więcej dzisiaj nie będzie ;)))

7 komentarzy:

  1. Chociaż szpinaku nie lubię muszę przyznać, że aż ślinka mi cieknie na widok Twojej kolacji.
    Z chęcią bym posmakowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pychota... narobilas i mnie apetytu!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglada to przysznie ,szpinak lubie a szparagi sa mi raczej obojetne ,same w sobie nie maja jakiegos specjalnego smaku ,no ale zapieczone z serkiem napewno pychotka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. a można prosić o jakąś degustację?

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowicie wygląda Towoje jedzonko :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. uhu!!!!!! degustacja jak najbardziej udana:) było pysze! bardzo dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń